Ankieta Ministerstwa Sportu składa się z 27 pytań. Jedne dotyczą uprawiania sportu, np. ile dni w tygodniu poświęcamy na aerobik, biegi, szybką jazdę na rowerze. Ale w kręgu zainteresowań resortu jest też „umiarkowany" wysiłek fizyczny. Chodzi tu np. o to, ile razy w ciągu siedmiu dni myliśmy okna, podłogi czy zamiataliśmy.

– Nigdy nie myślałem, że sprzątanie można traktować jako trening czy aktywność fizyczną – mówi Krzysztof Hołowczyc, jeden z najbardziej znanych kierowców rajdowych. Tego obowiązku nie zalecałby także młodym sportowcom jako formy treningu. – Są bardziej atrakcyjne formy ćwiczeń – dodaje.

Ale decyzja o przeprowadzeniu badania już w MSiT zapadła. Oferent, który wygra przetarg – termin składania ofert mija 10 września – ma je przeprowadzić w ciągu siedmiu dni.

– Pozyskane informacje posłużą do określenia potrzeb różnorodnych grup odbiorców programów prowadzonych przez MSiT. Wiedza wynikająca z badań będzie podstawą dla tworzenia długoterminowej strategii rozwoju sportu powszechnego w kraju – mówi Katarzyna Kochaniak, rzecznik ministerstwa.

Pomysł ten bulwersuje Eugeniusza Kłopotka (PSL) z Sejmowej Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki.

Resort przekonuje, że badanie da wiedzę o „aktywności ruchowej Polaków w różnych okolicznościach"

– To będą wyrzucone pieniądze. Chyba wszyscy wiemy, że z aktywnością fizyczną Polaków jest kiepsko. Tego nie trzeba badać, tylko brać się do roboty do upowszechniania sportu. I zrobić coś, by dzieci nie przynosiły zwolnień lekarskich z zajęć wf – mówi Kłopotek. Przeciwnikiem takiej akcji jest też zastępca przewodniczącego tej komisji Jacek Falfus (PiS). Uważa, że należy lepiej wykorzystać Orliki w Polsce. – To piękne obiekty, ale często puste. Ankieta tego nie zmieni. Pracujący na nich animatorzy powinni zachęcać do uprawiania sportu – mówi poseł Falfus.

Uważa też, że jeśli już robić takie badania, to bezkosztowo. – Mogliby je przeprowadzić studenci, wolontariusze sportowi – dodaje parlamentarzysta.

Psycholog sportowy Natalia Pukszta, członek zespołu ds. psychologii Komisji Medycznej Polskiego Komitetu Olimpijskiego, nie zgadza się z tym, że dzieci i młodzież nie lubią uprawiać sportu.

– Jeśli się je zainteresuje sportem, to chcą go uprawiać. Problemem jest brak ogólnie dostępnej infrastruktury. By wejść na szkolne sale sportowe po zajęciach, trzeba się włamać, bo są zamknięte na klucz. A coraz mniej rodziców stać na opłacenie zajęć na basenie, kortach czy judo – uważa psycholog.