O ciężarnej, której dane zostały utajnione, wiadomo tyle, że ma ponad 20 lat i jest niepełnosprawna umysłowo, w stopniu, który "umiarkowanie poważnie" utrudnia jej uczenie się, oraz ma zaburzenia afektywne.
Kobieta zatrzymała się w rozwoju na poziomie 6-9-letniego dziecka.
W związku z jej stanem o zgodę na aborcję wystąpiło NHS Trust, organizacja działająca w ramach brytyjskiej służby zdrowia. Powołując się na opinię specjalistów argumentowała, że w przypadku ciężarnej będzie to najlepsze dla niej rozwiązanie.
Aborcji sprzeciwiała się matka młodej kobiety, z zawodu położna, a także pracownica opieki społecznej pracująca z rodziną.
Równolegle z procesem trwa dochodzenie, w jakich warunkach doszło do zapłodnienia.
W ubiegłym tygodniu sąd podjął decyzję w sprawie aborcji. Sędzia Justice Lieven orzekła o konieczności zabiegu, jak podkreśliła - kierując się dobrem kobiety. Według Lieven stan umysłowy ciężarnej uniemożliwiał podjęcie świadomej decyzji o macierzyństwie, a ponadto może ona stanowić zagrożenie dla dziecka i tym samym spowodować konieczność umieszczenia go w rodzinie zastępczej.
Według sędzi twierdzenie, że ciężarna "wydawała się chcieć mieć dziecko" można sprowadzić do chęci posiadania lalki, a zabieg będzie spowoduje u niej mniejsze cierpienie niż odebranie narodzonego już dziecka.