Skarb to 2571 tys. srebrnych monet z okresu panowania króla Harolda II, czyli z początków dynastii Normanów.
Znaleźli je w styczniu Lisa Grace i jej partner Adam Staples. Wiele monet jest w znakomitym stanie, a każdą można wycenić na kwotę między 1000 a 5000 funtów.
Chociaż znalezisko jest mniejsze niż słynny skarb Staffordshire - największa kolekcja zakopanych monet i artefaktów odkryta w Wielkiej Brytanii - uważa się, że jest o co najmniej 1 milion funtów więcej wart.
Ponieważ król Harold II panował zaledwie 9 miesięcy i zginął trafiony strzałą podczas bitwy pod Hastings w 1066 roku, monety z tego okresu są niezwykle rzadkie.
Znalezione monety należały najprawdopodobniej do bogacza, bo już w czasie ich bicia miały dużą wartość.
Szczęśliwi znalazcy zgodnie z prawem przekazali znalezisko do British Museum.
Przez 7 miesięcy eksperci katalogowali monety i wyceniali.
Jeśli - zgodnie z przewidywaniami - zostaną uznane za skarb, zadaniem Muzeum będzie wypłacenie Grace i Staplesowi ich pieniężnej wartości. Będą się musieli podzielić z właścicielem gruntu, na którym je znaleziono, bo ma on prawo do 50 proc. wartości skarbu.
Jeśli okaże się, że przekazane muzeum znalezisko nie ma dla British Museum wystarczającej wartości, zostanie przekazane znalazcom, którzy będą mogli monety sprzedać.
Decyzja zapadnie jeszcze w tym tygodniu, a monety zostaną po raz pierwszy zaprezentowane publicznie.