20-letni mężczyzna, należący do tego samego kościoła co rodzina dziewczynki, czterokrotnie zgwałcił 10-latkę. W wyniku gwałtu Sherry Johnson zaszła w ciążę.

Rodzice dziecka uznali, że najlepszym rozwiązaniem w tej sytuacji jest zorganizowanie ślubu. Dorosła obecnie Sherry Johnson przypomina rozmowę ze swoją matką: "Moja mama zapytała mnie, czy nie chce wyjść za mąż. Odpowiedziałam, że nie wiem co to jest małżeństwo i jak powinna się zachowywać żona". 

Ślub miał odbyć się w urzędzie w Tampie, jednak rodziny nie dostały zgody na przeprowadzenie uroczystości. W związku z tym ceremonia odbyła się w innym hrabstwie.

Małżeństwo nie przetrwało. Po latach kobieta rozstała się ze swoim mężem. Johnson napisała książkę, w której opisuje przebieg jej związku. Jako osoba niepełnoletnia, była pod pełną kontrolą swojego małżonka. Teraz opisuje swoją historię, by władze zmieniły prawo dotyczące zawierania związków małżeńskich przez osoby nieletnie. 

- Nie możesz znaleźć pracy, nie możesz prowadzić samochodu, nie możesz wynająć domu, dlaczego więc masz otrzymać zgodę na wzięcie ślubu, gdy jest się tak młodym? - pyta Sherry Johnson.

Floryda jest jednym z 27 stanów, które zezwalają na zawieranie małżeństw przez dzieci. Wymagana jest do tego wyłącznie zgoda rodziców.