Poprzednią listę do awansów generalskim przedstawił prezydentowi w ubiegłym roku Antoni Macierewicz. Było na niej 14 najbliższych współpracowników byłego już szefa MON.
Negatywnie zaopiniował ich Dudzie gen. Jarosław Kraszewski, argumentując swoją decyzję "błędami formalnymi oraz wątpliwościami co do polityki kadrowej MON".
Wcześniej jednak MON odebrał generałowi dostęp do informacji niejawnych, co stało się podstawą długofalowego konfliktu między Pałacem prezydenckim a MON.
W wyniku tych nieporozumień po raz pierwszy od wielu lat prezydent nie przyznał nominacji generalskich ani 15 sierpnia w Święto Wojska Polskiego, ani 11 listopada.
Jak tłumaczył w przypadkowo zarejestrowanej wymianie zdań, Duda stwierdził, że najpierw Macierewicz musi przestać stosować wobec uczciwych oficerów "ubeckie metody". Ostatecznie MON wnioski o nominacje wycofał.
Po dymisji Antoniego Macierewicza w styczniu tego roku i zastąpieniu go przez Mariusza Błaszczaka stosunki między Pałacem Prezydenckim a MON zdają się wracać do normy.
Jak donosi Onet.pl, urzędnicy z obydwu instytucji prowadzą obecnie rozmowy na temat terminu wręczenia nominacji generalskich.
Nie jest wykluczone, że generałowie z listy, którą Andrzejowi Dudzie przedstawił Mariusz Błaszczak, otrzymają je już 1 marca, w Święto Żołnierzy Wyklętych.