Malwersacje finansowe, których mieli się dopuścić szefowie spółki Kraków Business Park (zarejestrowanej w podkrakowskim Zabierzowie), bada Prokuratura Okręgowa w Krakowie. Z informacji „Rz” wynika, że zleciła śledztwo Centralnemu Biuru Antykorupcyjnemu.
Potwierdził to w rozmowie z „Rz” Temistokles Brodowski, rzecznik prasowy CBA.
– Decyzja w tej sprawie zapadła 29 maja – powiedział.
Biuro zajmuje się wątkiem śledztwa dotyczącym korumpowania przez szefów KBP m.in. polityków i urzędników odpowiedzialnych za ustanowienie na terenie Zabierzowa specjalnej strefy ekonomicznej. Umożliwiło to KBP prowadzenie działalności gospodarczej na preferencyjnych warunkach i ubieganie się m.in. o pomoc publiczną w postaci częściowego zwolnienia z podatku.
– Adam Ś. (były prezes KBP, podejrzany m.in. o pranie brudnych pieniędzy
– red.) regularnie się chwalił, że ma w kieszeni polityków wszystkich opcji. I lokalnych, i tych znanych z mediów – mówi jeden ze świadków zeznających w śledztwie.
Dotychczas „Rz” ujawniła, że w jednej ze spółek związanych z Kraków Business Park pracowali Paweł Sularz (do niedawna szef małopolskiej PO, wyrzucony z partii po wybuchu afery) i starosta krakowski Józef K., były poseł PO, podejrzany o składanie fałszywych zeznań. I że w 2007 r. Instytut Studiów Strategicznych, kierowany wówczas przez Bogdana Klicha, dziś ministra obrony narodowej, wziął od Adama Ś. 50 tys. zł pożyczki. Zobowiązanie zostało spłacone.
W wątku badanym przez CBA pojawiają się też nazwiska polityków PiS i SLD, w tym byłych ministrów, którzy bardzo dobrze znali Adama Ś. Z informacji „Rz” wynika, że biuro sprawdza, czy w jakikolwiek sposób wykorzystywali swoje funkcje do wpływania na decyzje korzystne dla KBP.