Chodzi o doktora Jana Kudrelka, byłego funkcjonariusza Służby Bezpieczeństwa, który od kilku miesięcy opiniuje najpoważniejsze problemy SKW z zakresu prawa karnego i administracyjnego.
Kudrelek jest absolwentem Wyższej Szkoły Oficerskiej MSW imienia Feliksa Dzierżyńskiego w Legionowie, później prowadził m.in. zajęcia w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie.
Jan Kudrelek kilka lat temu przeszedł na emeryturę. Na pytania, na jakich zasadach został zatrudniony w SKW, nie odpowiedziało portalowi ani MON, ani sam Kudrelek.
Jak pisze TVN24, Jan Kudrelek miał być bliskim współpracownikiem posła PiS Arkadiusza Mularczyka w działającej w latach 2008-2011 komisja śledczej do zbadania sprawy zarzutu nielegalnego wywierania wpływu na funkcjonariuszy policji, służb specjalnych, prokuratorów i osoby pełniące funkcje w organach wymiaru sprawiedliwości. Miał być wówczas zatrudniony jako jej zewnętrzny ekspert na wniosek posłów PiS.
O przeszłości Kudrelka pisał na swoim profilu na Facebooku Paweł Kukiz już w 2015 roku.
TVN24 podkreśla, że zatrudnienie w SKW może być dla Kudrelka opłacalne finansowo, gdyż jako były funkcjonariusz SB od października tego roku miałby zgodnie z przepisami ustawy dezubekizacyjnej zmniejszoną emeryturę. Po zatrudnieniu w SKW jego dokumenty z Zakładu Emerytalno-Rentowego MSW i Instytutu Pamięci Narodowej przejęło MON, a po roku pracy w SKW Kudrelkowi będzie przysługiwało ponowne naliczenie wysokości świadczenia emerytalnego.