Zanim minister edukacji i nauki wystąpił z projektami przepisów wzmacniającymi uprawnienia kuratora oświaty, rada gminy w woj. śląskim podjęła uchwałę w sprawie zamiaru przekształcenia szkoły podstawowej. W jej budynku miała powstać szkoła filialna z klasami I–III. Uczniowie klas IV–VIII byliby przeniesieni do innej szkoły.

Taki scenariusz wynika przeważnie z przesłanek demograficznych, stanu technicznego budynków oraz – a może przede wszystkim – ze względów finansowych. Takich okoliczności nie mogło zabraknąć w uzasadnieniu do uchwały. Rada podkreślała, że chodzi o zachowanie szkoły, małej, ale ważnej dla lokalnej społeczności.

Czytaj także:

Reforma oświaty: pierwsze wyroki sądów dotyczące nowej sieci szkół

Równie solidnie przygotował swoją opinię śląski kurator oświaty, uzasadniając szczegółowo swoje negatywne stanowisko. Jego zdaniem obecna szkoła ma warunki lokalowo-dydaktyczne gwarantujące dalsze funkcjonowanie w pełnej ośmioklasowej strukturze z oddziałem przedszkolnym.

Negatywną opinię kuratora podtrzymał minister edukacji i nauki, oddalając zażalenie rady gminy na postanowienie. Przy okazji podkreślił rolę ustrojową kuratora oświaty jako organu odpowiedzialnego za prowadzenie polityki oświatowej państwa na obszarze danego województwa.

Gmina wstąpiła jednak na sądową ścieżkę. W skardze na postanowienie ministra do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zarzuciła naruszenie przepisów prawa oświatowego.

Sąd uwzględnił skargę, a uchylając postanowienia ministra i kuratora, skoncentrował się na przepisach ustawy – Prawo oświatowe. Określają one przesłanki likwidacji szkoły publicznej przez organ prowadzący szkołę, m.in. warunek uzyskania pozytywnej opinii kuratora oświaty. Gmina twierdziła, że wszystkie te wymogi – wśród nich obowiązek zapewnienia uczniom likwidowanej szkoły możliwości kontynuowania nauki w innej szkole publicznej – spełniła.

Sąd przeniósł jednak spór na szerszą płaszczyznę. Stwierdził, że chodzi w istocie o ustalenie podstaw i zakresu ingerencji organu administracji rządowej – kuratora oświaty – w decyzje organu samorządowego, prowadzącego szkołę, dotyczące przekształcenia szkoły. Zdaniem WSA wiążąca opinia kuratora oświaty ma cechy środka nadzorczego.

– Kurator może zatem odmówić organowi samorządowemu prowadzącemu szkołę wydania pozytywnej opinii tylko wtedy, gdy decyzja o likwidacji szkoły jest sprzeczna z konkretnymi przepisami konstytucji, prawa oświatowego i z samorządowymi ustawami ustrojowymi – uzasadniała wyrok sędzia sprawozdawca Izabela Głowacka-Klimas. W opinii sądu gmina spełniła wymagania określone w ustawie – Prawo oświatowe, a negatywne opinie kuratora oświaty i ministra nie wskazują, z jakimi konkretnie przepisami miałyby kolidować zamierzenia przekształcenia szkoły i utworzenia szkoły filialnej. Negatywna opinia została więc wydana bez podstawy prawnej.

Sygnatura akt: II SA/Wa 1478/20