Reklama
Rozwiń
Reklama

Fotoradary łatają dziury w kasach gmin

Gminy zarabiają krocie na mandatach. Niektóre na dochodach z grzywien opierają swoje budżety

Publikacja: 06.09.2010 01:10

Fotoradary łatają dziury w kasach gmin

Foto: Fotorzepa, Michał Walczak Michał Walczak

Samorządowych urządzeń kontrolujących szybkość na drogach jest więcej niż policyjnych. Gminy łapią kierowców na blisko 160 radarów. Policja ma ich 124.

Inwestycje w te kosztujące ok. 160 tys. zł urządzenia bardzo szybko się zwracają. W Kamienicy Polskiej w powiecie częstochowskim zaplanowano, że w tym roku dzięki nim uzyska się 2,8 mln zł. To blisko jedna piąta budżetu.

Jeszcze więcej zapisano w budżecie gminy Kęsowo (Kujawsko-Pomorskie). Z mandatów w 2010 r. ma wpłynąć do jej kasy 3,5 mln zł. To ponad połowa rocznych dochodów tej miejscowości. By uzyskać taki wynik, strażnicy gminni musieliby wystawiać średnio blisko 2 tys. mandatów miesięcznie.

Wśród gmin rekordzistek są pomorskie: Biały Bór, Człuchów i Kobylnica pod Słupskiem. Ostatnia tylko w tym roku planuje uzyskać z radarów ok. 7 mln zł, czyli co siódmą złotówkę w ok. 50-milionowym budżecie.

[wyimek][srodtytul]290 mln zł[/srodtytul] mniej więcej tyle wynoszą roczne dochody samorządów z fotoradarów [/wyimek]

Reklama
Reklama

Samorządowe fotoradary są znacznie bardziej efektywne od policyjnych. Robią średnio trzy razy więcej zdjęć. – Liczba wystawionych mandatów wynosi obecnie 900 – 950 miesięcznie – informuje Arkadiusz Bielas, komendant straży gminnej w Kamienicy Polskiej, gdzie działa jedno takie urządzenie.

Według mł. insp. Marka Kąkolewskiego, radcy Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, jeden policyjny fotoradar rejestruje miesięcznie od 240 do 300 wykroczeń. Policyjne urządzenia w ubiegłym roku wychwyciły 160 tys. przypadków przekroczenia prędkości przez kierowców. – Średnia wysokość mandatu w 2009 r. wyniosła 150 zł. Do budżetu państwa wpłynęło ok. 27 mln zł.

Samorządy od kieszeni kierowców chcą odciąć posłowie SLD. Nad zmianami w prawie pracuje już Komisja Infrastruktury. – To, co się dzieje, jest patologią – uważa poseł Marek Wikiński. – Idea poprawy bezpieczeństwa została wypaczona.

– Kierowcy często wytykają, że zamiast ich łapać, powinniśmy łatać dziury w szosie, i to właśnie robimy – broni się wójt Kęsowa Radosław Januszewski. – Zdecydowaną większość pieniędzy z mandatów wydajemy na budowę i remonty dróg.

[ramka][b][link=http://blog.rp.pl/goracytemat/2010/09/06/piraci-drogowi-ratuja-budzety-samorzadow/]Skomentuj ten artykuł[/link][/b][/ramka]

Prawo drogowe
Koniec z masowym oblewaniem kursantów? Pomóc ma nowy system
Edukacja i wychowanie
Oto najlepsze licea i technika w Polsce. Wyniki rankingu Perspektywy 2026
Opinie Prawne
Szymaniak: A ile dywizji ma prokuratura, czyli o powodach obrony Ewy Wrzosek
Samorząd
To już pewne. Będzie więcej czasu na przygotowanie planów ogólnych
Prawo karne
Areszt dla Zbigniewa Ziobry. Posiedzenie sądu odroczone
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama