Wczoraj Sejm przyjął projekt ustawy o wspieraniu rodziny w systemie pieczy zastępczej. Przewiduje on nową formę pomocy rodzinom dysfunkcyjnym w osobie asystenta rodziny. Urzędnika zatrudni gmina; będzie pomagał maksymalnie 20 rodzinom w rozwiązywaniu problemów wychowawczych, socjalnych, wspierał je w prowadzeniu domu czy planowaniu wydatków.
Zabranie ostatecznością
W myśl ustawy odebranie dziecka opiekunom biologicznym będzie możliwe dopiero po wyczerpaniu wszystkich sposobów ich wsparcia. W ostateczności dziecko trafi do organizowanej przez powiat rodziny zastępczej: spokrewnionej, zawodowej lub niezawodowej.
– Przepisy kładą nacisk na profilaktyczną pomoc rodzinie, z której dziecko nie będzie już zabierane pochopnie. Jest najlepszym środowiskiem wychowania – podkreśla Edyta Wojtasińska z Koalicji na rzecz Rodzinnej Opieki Zastępczej.
W rodzinach zastępczych zamieszka najwyżej troje podopiecznych, a istniejące wielodzietne będą działały nie dłużej niż trzy lata.
Dzieci mogą też trafić do rodzinnych domów dziecka, jednak przebywać w nich będzie maksymalnie ośmioro podopiecznych. Dziś w takich placówkach mieszka nawet 30 dzieci.
Domy dziecka mają być przeznaczone dla wychowanków, którzy skończyli dziesięć lat. Do 2020 r. mają zniknąć te, w których przebywa więcej niż 14 dzieci.
Utrata pracy
Przeciwni takim rozwiązaniom są związkowcy.
– Osoby zatrudnione w domach dziecka stracą pracę i okaże się, że nadaremnie starały się o awanse zawodowe na zasadach przewidzianych w Karcie nauczyciela. Jednocześnie nie wiadomo, skąd powiaty wezmą tylu chętnych do pełnienia funkcji rodzin zastępczych – argumentuje Krzysztof Baszczyński, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.
Uchwalona ustawa przewiduje także, że nad organizacją pieczy zastępczej w powiecie i umieszczaniem dzieci w rodzinach zastępczych będzie czuwać organizator rodzinnej pieczy zastępczej. Przeprowadzi nabór kandydatów na rodziców zastępczych oraz skontroluje, jak opiekują się maluchami.
Opiekunowie zastępczy będą mogli liczyć na wynagrodzenie miesięczne minimum 2 tys. zł, co roku waloryzowane. Na utrzymanie każdego dziecka rodzina zastępcza dostanie natomiast 1 tys. zł miesięcznie, a jeśli będzie z nim spokrewniona – 660 zł.
Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej podkreśla, że w pierwszym roku funkcjonowania nowych rozwiązań przeznaczy na nie 35 mln zł.
Nie podoba się to samorządom.
– Będziemy musieli zatrudnić 65 tys. urzędników, a przecież rząd kazał samorządom oszczędzać. Nie wiem, skąd weźmiemy na to pieniądze i ludzi o odpowiednich kwalifikacjach. Kwota, którą chce przeznaczyć na to ministerstwo, jest 100 razy niższa od potrzebnej, dlatego ustawa jest nie do zrealizowania – uważa Marek Wójcik ze Związku Powiatów Polskich.
etap legislacyjny: skierowana do Senatu
Czytaj też:
Zobacz:
» Prawo dla Ciebie » Twoje prawo » Prawo rodzinne
» Prawo dla Ciebie » Świadczenia
» Samorząd » Świadczenia z gminy i powiatu » Pomoc społeczna