Zarówno PSL, jak i PiS chcą pokazać, że rozumieją problemy samorządów lepiej niż PO.
- Propozycja ministra finansów Jacka Rostowskiego, by usztywnić budżety samorządów, jest zbyt restrykcyjna - mówi "Rz" Krzysztof Kosiński, rzecznik prasowy PSL. - Stajemy tu po stronie samorządów. Nie można z centrali sterować budżetami powiatów czy gmin, bo to sprzeczne z zasadą decentralizacji władzy publicznej.
Zobacz » Samorząd » Finanse » Budżet
Ludowcy planują prezentować swe stanowisko m.in. na posiedzeniach sejmowych komisji. A w przyszłym tygodniu planują konferencję na ten temat.
Spór samorządowców z Rostowskim dotyczy projektu ustawy, który ogranicza deficyt samorządów do 8 mld zł rocznie od 2014 r. - To zablokuje nasze inwestycje - twierdzi Rudolf Borusiewicz, sekretarz generalny Związku Powiatów Polskich. - Liczymy, że uda nam się przekonać resort do zmiany stanowiska. Cieszymy się, że będziemy mogli liczyć na wsparcie PSL.
Krzysztof Kwiatkowski, poseł PO i były minister sprawiedliwości, ocenia: - PSL po raz kolejny wykorzystuje okazję, by różnić się od Platformy.
Jego zdaniem konflikt między ministrem finansów a samorządowcami jest nieunikniony. - Pojawia się od lat. Samorządy chcą bowiem inwestować, nawet kosztem zwiększenia deficytu. A ministrowi finansów zależy na stabilności finansów publicznych. To jak godzenie ognia z wodą - uważa.
Ta kwestia ma być również jednym z tematów konferencji dotyczącej problemów samorządów, którą w Sali Kolumnowej Sejmu organizuje 10 stycznia PiS. Będzie też na niej mowa m.in. o problemach gmin miejskich i wiejskich wynikających z zapisów nowej ustawy budżetowej, zagadnieniach związanych z planami wdrożenia w życie ustawy metropolitalnej i dotyczących polityki regionalnej.
Termin wybrano nieprzypadkowo. 11 stycznia bowiem mija termin zgłaszania poprawek do budżetu. - Jeżeli uda się przedstawicielom wszystkich środowisk i korporacji zaproszonych do udziału w konferencji wypracować wspólne stanowisko, będziemy próbowali przeforsować poprawki dotyczące kwestii dofinansowania samorządów - mówi "Rz" poseł PiS Stanisław Ożóg, organizator konferencji.
Zaproszenia wystosowano do znanych samorządowców i przedstawicieli korporacji. W imieniu Unii Metropolii Polskich głos ma zabrać prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz, Związek Miast Polskich będzie reprezentować Andrzej Kosztowniak, prezydent Radomia. Dyskusję ma poprowadzić prezydent Kielc Wojciech Lubawski.- Przyjąłem zaproszenie z PiS, bo to pierwsza siła polityczna, która zainteresowała się sytuacją samorządów. A sytuacja wygląda nieciekawie. Późną wiosną wiele samorządów może się znaleźć w katastrofalnej sytuacji - mówi "Rz" Lubawski.
Zdaniem Kwiatkowskiego PiS i PSL walczą o rząd dusz samorządowców. - Ale nie sądzę, by ta walka przyniosła im sukcesy, bo większość prezydentów, burmistrzów i wójtów startuje z niezależnych komitetów - mówi.