Ustawa o systemie oświaty stanowi, że stanowisko dyrektora gminnej szkoły obsadza się w drodze konkursu. Aby ten przeprowadzić wójt (burmistrz, prezydent miasta) powołuje komisje konkursową w składzie:
Burmistrz miasta Kowary, realizując postanowienia ustawy o systemie oświaty komisje konkursową powołał (zarządzeniem), przy czym jako jednego z przedstawicieli "organu prowadzącego szkołę" wskazał siebie.
Komisja konkursowa wyłaniająca kandydata na dyrektora szkoły powinna być bezstronna.
Zarządzenie burmistrza uchylił wojewoda dolnośląski. Rozstrzygnięcie nadzorcze utrzymał w mocy Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu, a następnie Naczelny Sąd Administracyjny, który wyrokiem z 14 maja 2013 r. oddalił skargę kasacyjną burmistrza (sygn. akt I OSK 324/13).
W uzasadnieniu swego orzeczenia Sąd stwierdził, że ustawodawca regulując skład przedmiotowej komisji postanowił wyraźnie, że w jej skład wejdą przedstawiciele organu prowadzącego szkołę, a nie osoba piastująca funkcję tego organu.
- Określenie ,"przedstawiciel organu" nie jest tożsame z określeniem "piastun organu" lub "organ"- mówi Jan Paweł Tarno, sędzia NSA, przewodniczący składu orzekającego w sprawie. - "Przedstawiciel organu" oznacza pracownika jednostki zapewniającej obsługę organu i pomoc w wykonywaniu jego ustawowych zadań – wyjaśnia sędzia.
Gdyby ustawodawca dopuścił możliwość udziału w pracach powołanej komisji konkursowej bezpośrednio osoby pełniącej funkcję organu, norma wyrażona w art. 36a ust. 6 pkt 1 zostałaby skonstruowana w sposób wyraźnie dopuszczający udział tego organu w pracach komisji.
- Trudno mówić o zachowaniu bezstronności postępowania konkursowego, gdy w pracach komisji konkursowej uczestniczy bezpośredni zwierzchnik służbowy osoby starającej się o wygranie tego konkursu, dodatkowo mający wynikającą z mocy prawa kompetencję zarówno do zatwierdzenia jak i unieważnienia wyników tego konkursu – argumentuje Jan Paweł Tarno.