Jutro aż 2095 osób przystąpi do egzaminu na urzędnika mianowanego. To rekordowa liczba. W zeszłym roku zgłosiło się tylko 1785 osób.
Limit mianowań znów wynosi w tym roku zaledwie 500 kandydatów. Od tego trzeba odjąć absolwentów KSAP. W zeszłym roku mianowano ich 66. Dlatego tylko najlepsi, którzy zaliczą jutrzejszy egzamin, mają szanse zostać urzędnikami.
O mianowanie może ubiegać się pracownik służby cywilnej, który:
- ma co najmniej trzyletni staż pracy w służbie cywilnej,
- uzyskał co najmniej dwuletni staż pracy w służbie cywilnej i uzyskał zgodę dyrektora generalnego urzędu na przystąpienie do postępowania kwalifikacyjnego,
- ma tytuł zawodowy magistra lub równorzędny,
- zna co najmniej jeden język obcy spośród języków roboczych Unii Europejskiej lub arabski, białoruski, chiński, islandzki, japoński, norweski, rosyjski lub ukraiński,
- jest żołnierzem rezerwy lub nie podlega powszechnemu obowiązkowi obrony.
Tytułami równorzędnymi do tytułu magistra są: lekarz, lekarz weterynarii i lekarz dentysta. Nie są nimi tytuły inżyniera i licencjata.
Mianowanie uzyskuje osoba, która pozytywnie zakończyła postępowanie kwalifikacyjne i zmieściła się w limicie określonym w ustawie budżetowej ( w tym roku 500). Postępowanie składa się z dwóch sprawdzianów: wiedzy i umiejętności.
Za wiedzę można zdobyć maksymalnie 90 punktów, a za umiejętności 60. Aby zdać egzamin, należy uzyskać w każdej części sprawdzianu co najmniej 1/3 maksymalnej możliwej do uzyskania w tej części liczby punktów oraz uzyskać w całym sprawdzianie co najmniej 3/5 maksymalnej możliwej do uzyskania w całym sprawdzianie.
Ze sprawdzianu wiedzy trzeba więc uzyskać minimum 30 punktów, ze sprawdzianu umiejętności 20, a z obu w sumie 90 punktów. Osiągnięcie pozytywnego wyniku nie wystarczy jednak do otrzymania mianowania.