I prezes SN zgłosiła  zastrzeżenia do trybu wyboru 9 członków KRS. Ustawa o KRS  mówi bowiem, że kandydatów do KRS wskazują kluby poselskie, tymczasem 9 osób  wskazał klub parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości.

- Pragnę  przy  tym  zwrócić  uwagę  Pana  Marszałka,  że  żaden  obowiązujący  przepis prawa nie przewiduje, że klub parlamentarny, w którego skład wchodzi  przynajmniej 15 posłów  i 7 senatorów  może  wykonywać  przewidziane  w  ustawach  uprawnienia  zarówno klubu  poselskiego, jak i senackiego. Praktyka przyjmowania wykładni tego typu na potrzeby wewnętrznego  funkcjonowania  Sejmu,  jakkolwiek  niezaprzeczalna,  nie  jest  zaś  w  stanie przesłonić  faktu,  że  wybór  członków  Krajowej  Rady  Sądownictwa  nie  jest  wewnętrzną sprawą Sejmu, zaś uregulowania dotyczące trybu jego dokonywania wykraczają poza zasadę  autonomii parlamentu - pisze Gersdorf.

 

Na marginesie zauważa, że ten sam Sejm uzasadniając projekt własnej uchwały w sprawie stwierdzenia braku mocy prawnej uchwały Sejmu RP w sprawie  wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego uznał,  że "uchybienie choćby jednemu z elementów stanowiących o konwencji sprawia, że nie dochodzi do wywołania właściwych jej skutków".

I Prezes SN podkreśla jednak, że art. 20 ust. 3 ustawy o KRS jest w swej treści jednoznaczny, a spoczywający na I prezesie SN obowiązek zwołania posiedzenia KRS - bezwarunkowy.

- Dlatego też zamierzam go wykonać, mimo że podtrzymuję wszystkie zgłoszone wcześniej wątpliwości, zarówno w zakresie dotyczącym zgodności z Konstytucją RP trybu wyboru członków tejże Rady, ukształtowanego grudniową nowelizacją ustawy o KRS, jak i w zakresie dochowania procedury wynikającej z tej ustawy. Odpowiedzialność za nieprawidłowości powstałe w związku z wyborem członków Krajowej Rady Sądownictwa spoczywa jednak na przedstawicielach większości parlamentarnej oraz na Panu Marszałku - zaznacza Małgorzata Gersdorf.

 Zobacz treść listu I prezes SN