List z podziękowaniami sędzi Ewy Maciejewskiej pojawił się na stronie informacyjnej sędziów okręgu łódzkiego. Sędzia była przesłuchiwana przez Zastępcę Rzecznika Dyscyplinarnego w związku z pytaniem prejudycjalnym, które skierowała do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej pod koniec sierpnia. Wraz z nią przed rzecznikiem dyscyplinarnym stawili się sędziowie Krystian Markiewicz, Bartłomiej Przymusiński i Igor Tuleya. Według doniesień medialnych mieli oni tłumaczyć się z publicznego krytykowania nowej Krajowej Rady Sądownictwa.
- W związku z nadzwyczajną ilością wyrazów wsparcia i solidarności, jakie otrzymałam po tym, jak zostałam wezwana na przesłuchanie przez zastępcę rzecznika dyscyplinarnego, pragnę gorąco podziękować wszystkim wolnym ludziom, którzy bronią wolnych sądów i nie potrafią pozostać obojętni, gdy sędzia, orzekający jako niezawisły sąd w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej, musi tłumaczyć się przed rzecznikiem dyscypliny z rozstrzygnięcia jakie wydał - napisała sędzia Maciejewska.
Czytaj też:
Przesłuchania sędziów w KRS przed rzecznikiem dyscyplinarnym
RPO: na czyj wniosek rzecznicy dyscyplinarni wzywają sędziów na przesłuchania?
Osobne podziękowania sędzia skierowała do organizacji pozarządowych i ruchów społecznych, które zorganizowały pikietę wsparcia przed budynkiem, w którym odbywało się przesłuchanie, a także prawników, rodziny i przyjaciół:
- Dziękuję niestrudzonym uczestnikom tego i innych spontanicznych zgromadzeń w obronie wolnych sądów i niezawisłości sędziów. Dziękuję adwokatom i radcom prawnym, którzy zaoferowali pro bono reprezentowanie mnie, a zwłaszcza jednemu z nich, który od początku do końca był ze mną w trakcie przesłuchania. Dziękuję stowarzyszeniom sędziowskim i zgromadzeniom, które wsparły mnie i innych wzywanych na przesłuchanie sędziów uchwałami i oświadczeniami. Dziękuję koleżankom i kolegom, rodzinie i przyjaciołom za słowa otuchy, esemesy i trzymane kciuki - czytamy w liście.
Sędzia wyraziła wsparcie i solidarność z wszystkimi sędziami, którzy byli wraz z nią zostali wezwani przez rzecznika dyscyplinarnego za - jak napisała - "niezłomne bronienie trójpodziału władzy, który jest jednym z filarów demokratycznego państwa prawnego".
- Głęboko wierzę, że wszyscy razem jesteśmy w stanie przeciwstawić się podporządkowaniu sądów władzy politycznej - stwierdziła w liście. Dodała, że postępowanie dyscyplinarne nie może służyć ograniczaniu niezawisłości sędziów i niezależności sądów.
- Polscy sędziowie nie są bez wad, a polskie sądownictwo wymaga reformy, jednak nie dokona się jej wzywając sędziów na przesłuchanie za wydane orzeczenie nie po myśli rządzących lub za uzasadnioną krytykę działań rozmontowujących systemowe gwarancje niezależności wymiaru sprawiedliwości - wskazała sędzia Maciejewska.