W środę rano w Sejmie wybrany we wrześniu na sędziego TK Maciej Berek złożył ślubowanie z formułą „wobec prezydenta”. Następnie złożył rotę ślubowania na piśmie, z poświadczonym notarialnie podpisem, w Kancelarii Prezydenta RP. Później Berek – wraz z innymi sędziami wybranymi w tej kadencji przez Sejm – udał się do siedziby Trybunału, gdzie odbył rozmowę z prezesem TK. Bogdan Święczkowski poinformował później, że Berek nie nawiązał stosunku służbowego i nie został dopuszczony do orzekania do czasu uzyskania opinii prezydenta w sprawie jego ślubowania.

W tym czasie przed siedzibą TK trwały przepychanki zgromadzonych tam manifestantów m.in. z Ruchu Obrony Granic i klubów „Gazety Polskiej” z policją. Protestujący próbowali m.in. blokować wejście do siedziby TK. 

Czytaj więcej

Szarpanina i zatrzymania pod Trybunałem Konstytucyjnym. Gen. Boroń ujawnia szczegóły

Minister Żurek odniósł się do tych wydarzeń w środę po południu we wpisie na X. „Dzisiejsza próba sparaliżowania pracy Trybunału Konstytucyjnego przez Roberta Bąkiewicza (lidera ROG – przyp. red.) i jego ludzi spotka się ze zdecydowaną odpowiedzią” – zapowiedział prokurator generalny. Dodał, że na mocy art. 13 Prawa o prokuraturze polecił prokuratorowi krajowemu Dariuszowi Kornelukowi „bezzwłoczne podjęcie czynności procesowych z urzędu i karną ocenę tych bezprawnych działań”.

Waldemar Żurek zlecił prokuraturze zbadanie działań przed i w TK

W środę po południu warszawska prokuratura okręgowa poinformowała, że wszczęła postępowanie w sprawie m.in. zachowania Bąkiewicza wobec policjantów przed budynkiem TK. Postępowanie zostało wszczęte z urzędu.

Żurek wkrótce po swoim wpisie na X odpowiadał na pytania dziennikarzy na konferencji prasowej. Pytany o scenariusz dotyczący sytuacji w TK na najbliższe godziny ocenił, że „w najbliższym czasie zobaczymy odbudowę Trybunału i zobaczymy, że Trybunał przystąpi do pracy”. Dodał, że liczba sędziów TK „tworzy teraz masę krytyczną”. Zastrzegł, że nie chce przesądzać o scenariuszach, dlatego, że chciałby najpierw zobaczyć, jaki plan mają sędziowie.

Czytaj więcej

Reset, nowe zasady czy odblokowanie orzekania? Co dalej z Trybunałem Konstytucyjnym

Minister pytany, „co stoi na przeszkodzie, by część sędziów udała się do Pałacu Prezydenckiego i złożyła ślubowanie przy prezydencie”, odparł, że jest to pytanie do prezydenta i KPRP. Ocenił, że chodzi raczej o przeszkody polityczne, „czyli prezydent, który chce zbudować system prezydencki, ale nie ma większości konstytucyjnej do tego, nie ma swojej partii, która miałaby taką większość, więc metodą faktów dokonanych niszczy państwo”.

Waldemar Żurek: prezydent łamie konstytucję, a Trybunał zacznie pracować

Szef resortu sprawiedliwości stwierdził, że działania prezydenta dotyczące sędziów Trybunału to jest „najbardziej jaskrawy przejaw łamania konstytucji”. – My na to nie pozwolimy i tutaj będzie twarde „nie” wobec prezydenta, który kiedyś będzie musiał za swoje czyny stanąć być może przed Trybunałem Stanu – powiedział szef MS.

Żurek był też pytany o obecność funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa w TK i o to, czy zapadła decyzja, aby funkcjonariusze SOP ochraniali Berka. – Zwolennicy pana Święczkowskiego, utrzymywania tego folwarku zachowują się niestety w sposób, który może zagrażać życiu i zdrowiu niektórych sędziów – odpowiedział. Zastrzegł, że decyzja w sprawie ochrony należy do ministra spraw wewnętrznych i SOP, która analizuje zagrożenie danej osoby, która sprawuje ważną funkcję publiczną. – Taka decyzja została podjęta. Nie wiem, czy ona ma charakter czasowy. Wydaje mi się, że ona ma charakter stały. Wtedy kiedy to zagrożenie by minęło, to pewnie ci funkcjonariusze odstąpią od sprawowania takiej służby. To jest rzecz na dzisiaj przesądzona, że (...) będą chronić te osoby – przyznał Żurek.

Minister był też pytany o to, czy dotarły do niego relacje sędziów TK, że w Trybunale „doszło do przepychanek” między Berkiem a prezesem Święczkowskim. – Rzeczywiście dotarły do mnie takie informacje, które wskazują na to, że nie tylko przepychanki, ale pan Berek był szarpany. Chciałbym, aby prokuratura od razu to sprawdziła i tutaj będzie niezbędne przeprowadzenie rozszerzonego postępowania dowodowego, żeby to udokumentować stosownie do tego, jak to naprawdę było – odparł. 

Żurek przypomniał, że toczy się już śledztwo w sprawie uniemożliwiania sędziom TK objęcia przez nich obowiązków i dwie osoby spośród pracowników TK otrzymały zarzuty oraz zostały zawieszone w czynnościach. – Teraz prokuratorzy muszą zająć się też tym przypadkiem – dodał, odnosząc się do sprawy Berka.

Berek: nie było szarpaniny, ale Święczkowski uniemożliwił mi wejście do korytarza

Do zdarzeń, jakie miały miejsce w TK, wieczorem w TVN24 odniósł się też Maciej Berek. – Sędziowie, którzy mają przydzielone pokoje, sędzia Patyra – sędzia Bentkowska – powiedzieli, że zapraszają nas na chwilę, żebyśmy mogli zobaczyć jak wygląda ich miejsce pracy. I wtedy zadziała się rzecz zaskakująca, bo sędzia Święczkowski w sensie dosłownym wybiegł zza mnie (...) i z wejścia do korytarza mnie wypchnął – relacjonował.

Czytaj więcej

Bogucki: Prezydent Nawrocki zmierzał do wyjaśnienia wątpliwości ws. Macieja Berka

Berek sprecyzował, że Święczkowski „wsunął się bezpośrednio” w taki sposób, żeby on dalej nie wchodził. – Tam nie było szarpaniny, ja się nie będę z nikim szarpał w TK. Sędzia Święczkowski fizycznie uniemożliwił mi wejście do tego korytarza – zaznaczył. – Złożyłem zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa naruszenia nietykalności osobistej funkcjonariusza publicznego, jakim jest sędzia TK. (...) Złożyłem też wniosek, aby prokuratura jak najszybciej zabezpieczyła nagranie z monitoringu z tej przestrzeni, w której byliśmy – dodał. 

Prezes TK: Berek nie orzeka, dopóki prezydent nie potwierdzi ślubowania

Prezes Święczkowski mówił wcześniej przed TK, że Berek nie został dopuszczony do orzekania do czasu uzyskania odpowiedzi od prezydenta Karola Nawrockiego, że uznaje on środowe ślubowanie „za złożone w jego obecności”. Święczkowski wskazywał przy tym, że osoby, które nie złożyły ślubowania w obecności prezydenta „próbowały wtargnąć do części sędziowskiej” siedziby TK, ale on im to – jak relacjonował – uniemożliwił.

Czytaj więcej

Jarosław Kaczyński przed Trybunałem Konstytucyjnym. „To jest zamach stanu”

„Kłamstwem są informacje o stosowaniu siły w budynku TK. Wdzieranie się do pomieszczeń Trybunału przeznaczonych dla sędziów z nikogo nie czyni jeszcze sędziego TK. Sama taka próba jest gorsząca i budzi politowanie. Zgodnie z Konstytucją RP i ustawą o statusie sędziów, sędzią Trybunału zostaje się po wyborze przez Sejm i złożeniu ślubowania wobec prezydenta. Wierzę, że prawo w Polsce ma wciąż moc” – oświadczył później Święczkowski na profilu TK na platformie X.