- Będę egzekwował wykonanie tego orzeczenia, czyli nałożenia ewentualnej kary finansowej na moich zwierzchników. Można sobie wyobrazić, że teoretycznie te kary będą zamienione na karę aresztu, jednak w dzisiejszych czasach pewnie nie jest to możliwe - oświadczył sędzia.
Czytaj więcej
W poniedziałek rano sędzia Igor Tuleya stawił się do pracy po tym, jak w ubiegłym tygodniu Sąd Okręgowy Warszawa-Praga przywrócił go prawomocnie do...
Zdaniem Igora Tulei zarzuty prokuratury są absurdalne. Jak wskazał, nawet z decyzji Izby Dyscyplinarnej wynika, że przeprowadzenie przez sędziego postępowania w sposób jawny, w żaden sposób nie uniemożliwiało prokuraturze kontynuowania śledztwa.
- Nie ma jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie możliwości zatrzymania i doprowadzenia mnie do prokuratury. Zażalenie prokuratury w tej sprawie zostało złożone w maju 2021 r. i do dziś nie zostało rozpatrzone - wskazał.
Sędzia twierdzi, iż prokuratura zdaje sobie sprawę, że zarzut wobec niego jest kłamliwy, w związku z czym oskarżycielowi nie zależy na tym żeby go postawić.
- Staram się angażować w działania obywatelskie. Uczestniczę w rozmaitych spotkaniach w kraju, ale też za granicą. Chcę spożytkować jakoś ten wolny czas - mówił Tuleya.
Sędzia odniósł się też do wydarzeń, jakie mają obecnie miejsce w Ukrainie i zwrócił uwagę, że w chwili obecnej sprawą zajmuje się Międzynarodowy Trybunał Karny i to on stara się zabezpieczać materiał dowodowy, przy pomocy innych krajów, w tym Ukrainy i Polski.
- Trzeba mieć świadomość, że osoby, które dopuszczają się zbrodni w Ukrainie dobrowolnie przed tym Trybunałem się nie stawią. Pewnie skończy się to tak, że jeśli dowody na to pozwolą, Trybunał będzie musiał wydać nakazy aresztowania i trzeba wierzyć w to, że gdzieś w świecie, te osoby które są odpowiedzialne za te zbrodnie zostaną zatrzymane - dodał.
Czytaj więcej
Moi zwierzchnicy nie uszanowali postanowienia sądu, który udzielił zabezpieczenia i nakazał przywrócenie mnie do wykonywania wszystkich funkcji sęd...