Z informacji RMF wynika, że najwięcej przewinień dopuścił się podpułkownik Mariusz Lewiński - sędzia wojskowy w stanie spoczynku. Bezpodstawnie zawiadomił on 27 razy o popełnieniu przestępstw przez innych sędziów i prokuratorów, którzy nigdy ich nie popełnili.
Miał pomówić także śledczych z wojskowej prokuratury w Poznaniu o to, że chcieli go zabić podczas przesłuchania i upozorować jego samobójstwo i zarzucał, że działali w zorganizowanej grupie przestępczej
Ponadto, RMF podaje, że Mariusz Lewiński przed przesłuchaniem w prokuraturze rozebrał się, zdjął buty i spodnie, a następnie podczas przesłuchania milczał.
Sędzia nie stawiał się na rozprawy dyscyplinarne i odmawiał udziału w badaniach psychiatrycznych.
"Sąd uznał jednak, że podpułkownik jest poczytalny, dlatego dostał m.in. naganę i karę zawieszenia wypłaty uposażenia na trzy lata" - pisze portal.
Drugi sędzią z wyrokiem jest Maciej Mitera. W wyniku postępowania dostał on karę upomnienia za to, że bez wymaganej zgody przełożonego dorabiał sobie, prowadząc wykłady przygotowujące do egzaminów na aplikacje prawnicze. Również po sprzeciwie prezesa sądu.
Trzeci sędzia - Remigiusz Guz z Wodzisławia Śląskiego, pomówił grupę innych sędziów o tendencyjną ocenę jego pracy. Jak ustalił RMF - uczynił to po tym, jak bez skutku starał się o awans i w opinii na swój temat przeczytał, że musi zdobyć większe doświadczenie.
Sędzia także dostał karę upomnienia. Sąd uznał, że Guz dopuścił się niegodnej stanowiska sędziego - pozbawionej obiektywizmu i umiaru - oceny.