Wszystko wskazuje na to, że Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia pozbywa się sędziów, którzy sprzyjają Ministerstwu Sprawiedliwości lub przyjmują posady rozdawane przez szefa resortu sprawiedliwości.
W tym kontekście pada kilka nazwisk. Oficjalnie jako pierwszego 21 września 2017 r. na wniosek Zarządu Stowarzyszenia – Oddział Iustitii w Warszawie ze Stowarzyszenia wykluczono Łukasza Piebiaka, obecnego wiceministra sprawiedliwości.
Podobny los może teraz spotkać Dariusza Drajewicza. Sędzia od połowy września jest wiceprezesem Sądu Okręgowego w Warszawie. Na stanowisku zastąpił wiceprezes, zwolnioną przed upływem końca jej kadencji. Decyzję o usunięciu go z szeregów Iustitii ma podjąć warszawski oddział stowarzyszenia do końca września.
Niektórzy sędziowie, którzy zgodzili się na delegację do Ministerstwa Sprawiedliwości, sami odeszli już ze stowarzyszenia.
Utrata członkostwa to konsekwencja nierespektowania apelu Iustitii skierowanego do sędziów, by nie przyjmowali posad po odwoływanych przed upływem kadencji prezesach i wiceprezesach (czym innym jest jednak objęcie stanowiska po zakończeniu kadencji). Podstawą wyciągnięcia konsekwencji może być złamanie celów działania stowarzyszenia.
– Uważamy, że nowa ustawa o ustroju sądów powszechnych narusza odrębność władzy sądowniczej, a do celów działania naszego stowarzyszenia należy dbanie o jej zachowanie – tłumaczy Iustitia.
12 sierpnia w życie weszła nowelizacja ustawy o sądach powszechnych, która między innymi zwiększyła uprawnienia ministra sprawiedliwości. Odstąpiła od modelu powoływania i odwoływania prezesów oraz wiceprezesów sądów apelacyjnych i okręgowych przez ministra po uzyskaniu opinii zgromadzeń ogólnych sądów.
Przepis przejściowy ustawy przewiduje, że prezesi i wiceprezesi sądów „mogą zostać odwołani przez ministra sprawiedliwości, w okresie nie dłuższym niż sześć miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy" – bez zachowania wymogów w niej określonych, czyli m.in. bez uzasadnienia. —Agata Łukaszewicz