Artystka, znana ze swej społeczno-socjologicznej wrażliwości, a jednocześnie autorka zdjęć, skłaniających do ponadczasowej refleksji, tym razem pokazuje pustostany w byłych domach robotniczych w dawnym przemysłowym imperium Izraela Poznańskiego w samym centrum Łodzi. To szczególna dokumentacja wnętrz, opuszczonych przez lokatorów, tuż przed modernizacją.

Ogrodowa to naprawdę niezwykła ulica. Po jednej jej stronie znajduje się Manufaktura, olbrzymi kompleks handlowo-biznesowo-kulturalny, który powstał po rewitalizacji w latach 2003-2009 XIX-wiecznej bawełnianej fabryki – miasta w mieście, w którym kiedyś pracowało nawet 7 tysięcy ludzi. W czasach PRL fabrykę przemianowano na Zakłady Przemysłu Bawełnianego im. Juliana Marchlewskiego, a następnie Poltex. Po jego upadku w latach 90. zakład został postawiony w stan likwidacji.

Nowe życie tym postindustrialnym terenom na rogu Ogrodowej i Zachodniej dał właśnie projekt rewitalizacyjny. Dzięki niemu powstało wielkie centrum handlowe, a w byłej tkalni otwarto nowoczesne Muzeum Sztuki MS2, natomiast w tzw. wykańczalni – Muzeum Fabryki, a w sąsiadującym z Manufakturą pałacu Poznańskiego – Muzeum Miasta Łodzi.

Dawną przędzalnię przebudowano zaś na andel's Hotel Łodź (dzieło biura architektoniczna OP Architekten Ziviltechniker GmbH - Wojciech Popławski i Andrzej Orliński), który wspaniale łączy niepowtarzalny postindustrialny charakter z nowoczesnością. Fasada z czerwonej cegły luksusowego hotelu wychodzi wprost na Ogrodową.

Do niedawna po drugiej stronie ulicy straszyły jednak poczerniałe rozsypujące się mury XIX-wiecznych kamienic, wzniesionych wraz z fabryką dla robotników. Przed kilkoma laty władze miasta zapoczątkowały projekt, który obejmuje remonty domów komunalnych w różnych lokalizacjach. W 2014 roku ruszył także najbardziej spektakularny generalny remont dawnych domów robotniczych fabryki Poznańskiego przy Ogrodowej. Dziś ich fasady nabrały szlachetności, a wnętrza uległy całkowitej metamorfozie.

Urszula Tarasiewicz zdążyła wejść do tych kamienic w momencie, kiedy wyprowadzali się z nich ostatni starzy lokatorzy, pozostawiając zrujnowane, odrapane pustostany, Na jej powiększonych fotografiach, drukowanych na papierze pakowym i prezentowanych obecnie w galerii sztuki andel's Hotel Łódź, oglądamy chwile sprzed wielkiej przemiany.

Te zdjęcia to więcej niż opowieść o losach pewnej ulicy i jej mieszkańcach, bo dokumentalny realizm miesza się na fotografiach z ulotną grą światła, potęgującą nostalgiczne klimaty, skłaniające do zadumy nad upływem czasu.

– Pomysł projektu powstał podczas jednego z wcześniejszych wernisaży andel’s Art. – mówi „Rzeczpospolitej” Urszula Tarasiewicz. – Kiedy zorientowałam się, że naprzeciwko wkrótce ruszy remont kamienic, nawiązałam kontakt z ich administracją, która zgodziła pokazać mi wnętrza. Fotografowałam ślady po ludziach w pustych mieszkaniach. Chwilami musiałam przerywać pracę, bo skumulowane w nich energie działały ze zbyt wielką siłą. Pokoje, które odwiedzałam były różne, niektóre hip-hopowe z plakatami, inne tradycyjne, jedne o gołych ścianach, inne z napisami. Czasem zmieniały się w trakcie moich kolejnych sesji i coś nowego w nich odkrywałam. W jednym z wnętrz, którym było wspaniałe światło, nieoczekiwanie na ścianie wyłonił się śmiały rysunek erotyczny. Ostatni napotkani lokatorzy byli zadowoleni, że przeprowadzają się do nowych mieszkań, wyposażonych w łazienki i centralne ogrzewanie.

Urszula Tarasiewicz studiowała w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi. Swoje prace prezentowała m.in. w Wiedniu, Oxfordzie, Stuttgarcie. W stałej kolekcji Hotelu andel’s w Łodzi (kuratorka Lucyna Sosnowska) można zobaczyć także jej fotografie z wcześniejszego portretowego cyklu „Nowe legendy miejskie" z udziałem dzieci z warszawskiej Pragi

Autopromocja
Ranking Samorządów

Poznaj najlepsze samorządy w Polsce

WEŹ UDZIAŁ

 

Urszula Tarasiewicz „Ogrodowa/Garden Street" – wystawa w andel's Hotel Łódź czynna do 10 października