Przyznaję się bez bicia, tytuł (po pewnym uproszczeniu) zwędziłam prof. Tomaszowi T. Koncewiczowi, który na naszych łamach ("Prawnik i prawo granicy, czyli kto i co?") pisze o wyzwaniach, jakie postawiła przed środowiskiem akcesja Polski do Unii Europejskiej. Jak zwraca uwagę profesor, „prawo UE zawiera się nie tylko w tekście, ale w równym stopniu w działaniu aktorów interpretujących tekst i tworzących kontekst dla niego. (…) to nie przepis (tych mamy aż nadto!) jest źródłem naszych europejskich problemów, ale często brak standardu, zasad oraz dobrej praktyki stosowania i interpretacji prawa.