Do dyskusji publicznej wrócił temat kary śmierci i odpowiedzialności tzw. bezdusznego systemu za nieszczęście dziecka. Wprawdzie impulsem była tragiczna śmierć ośmioletniego Kamila, ale zagadnienie to aktualizowane było także w kontekście sprawy czteroletniego Michałka utopionego w Wiśle, sześciomiesięcznej Madzi z Sosnowca, ciał czworga dzieci przechowywanych w beczkach po kapuście, zabójstwa jedenastoletniego Piotrusia z Czarnej Białostockiej czy doniesień medialnych o – de facto – każdym dziecku tracącym życie z rąk osób, którym miało prawo ufać i które winne im były opiekę i miłość.