Trwa wielki pochód „Spider-Mana. Całkiem nowy dzień” przez światowe kina. Film Destina Daniela Crettona 17 dni po premierze zarobił w kinach całego świata ponad 2 mld dol.. W historii kina szybciej taki wynik osiągnął tylko jeden tytuł – „Avengers. Endgame”, który zebrał 2 mld po zaledwie 11 dniach na ekranach.

Reklama
Reklama

„Spider-Man” podbija kina od Ameryki po Azję

Z owych 2 mld dol. – 786 mln zostało w kasach kin amerykańskich i kanadyjskich. Wśród innych państw rekordzistą są Chiny (210 mln). Świetnie radzi sobie Człowiek-Pająk w Europie: w Wielkiej Brytanii osiągnął on już wynik 106 mln dol., we Francji – 63,7 mln, w Niemczech 48,8 mln. Na liście rekordów są też m.in. Brazylia (59,5 mln), Meksyk (78 mln), Australia (48,8 mln), Korea Południowa (53,2 mln), Japonia (27 mln). 

„Spider-Man. Całkiem nowy dzień” jest dopiero ósmym filmem w historii, któremu udało się przejść w kinach barierę 2 mld wpływów. Przedtem sztuka ta udała się filmom: „Avatar” (2009), „Avengers: Endgame” (2019), „Avatar: Istota wody” (2022), przebojowi na rynku azjatyckim „Ne Zha” (2025), „Titanic” (1997), „Star Wars: Przebudzenie mocy” (2015) oraz „Avengers: Wojna bez granic” (2018).

 

Tylko siedem filmów wcześniej przekroczyło 2 mld dolarów

Krytycy piszą o tym, że zainteresowanie Spider-Manem przewyższa dziś znacznie popularność innych superherosów. Może dlatego, że bardziej przypomina współczesnych młodych ludzi: jest samotny, zagubiony, marzy o chwili szczęścia. Wpisał się w nowojorski krajobraz Tom Holland. Dzisiaj to już nie Tobey Maguire czy Andrew Garfield, lecz właśnie Holland – niewysoki, niemocarny i przeżywający niejedną trudną chwilę – jest bohaterem młodych widzów. 

Czy „Spider-Man” jako pierwszy przekroczy 3 mld dolarów?

Dziennikarze Reutersa zwracają też uwagę na wyraźny ostatnio trend. Choć liczba sprzedanych kinowych biletów wciąż jeszcze jest niższa niż przed pandemią, widzowie są gotowi zapłacić wyższą sumę za znakomitą jakość, np. w kinach IMAX. Na tym również wygrywają takie tytuły jak „Spider-Man: Całkiem nowy dzień” czy „Odyseja” Christophera Nolana. Z kolei psycholodzy zwracają uwagę na efekt FOMO – Fear of Missing Out, czyli lęk przed tym, że coś mnie omija. To samonapędzający się mechanizm – nie wypada nie widzieć czegoś, co stało się wielkim przebojem. Ten efekt podtrzymywany jest dziś umiejętnie przez kampanie reklamowe. 

Tak czy inaczej Człowiek-Pająk bije dziś wszelkie rekordy powodzenia, pnąc się w górę na liście hitów wszech czasów. A kino czeka na pierwszy w historii film, którego wpływy kinowe przekroczyłyby 3 mld dol.