Największą grupę wśród cudzoziemców w rejestrach ZUS (w większości pracowników) nadal stanowią Ukraińcy, których z miesiąca na miesiąc przybywa. Pod koniec maja w rejestrach ZUS było ich 586,6 tys., o ponad 12 tys. więcej niż w kwietniu, co walnie przyczyniło się do majowego rekordu. ZUS zwraca uwagę, że w porównaniu z okresem sprzed pandemii, liczba ubezpieczonych cudzoziemców wzrosła w maju o 127 tys.

Jak ocenia agencja zatrudnienia Gremi Personal, do zwiększonego napływu pracowników ze Wschodu przyczynia się trudna sytuacja gospodarczo-polityczna w krajach zza wschodniej granicy, w miarę stabilna sytuacja w Polsce, a także gwarancja zrozumiałych zasad pobytu cudzoziemców w porównaniu do innych krajów UE.

Teraz napływ obcokrajowców zwiększa rosnące szybko zapotrzebowanie polskich pracodawców, dla których dużym wyzwaniem będzie teraz niedawne przywrócenie przez rząd 10-dniowej kwarantanny dla osób przekraczających granice Polski spoza Schengen.

- Nie jest to dobra informacja dla polskich przedsiębiorców - przyznaje Tomas Bogdevic, dyrektor generalny Gremi Personal, dodając, że kwarantanna powoduje znaczne wydłużenie pozyskiwania pracowników ze Wschodu.

- Agencje zatrudnienia mają szczyt sezonu z powodu prac tymczasowych, wprowadzenie tych obostrzeń może spowodować brak zainteresowania cudzoziemców pracą w Polsce, gdyż będą podejmować ją z dużym opóźnieniem - dodaje Bogdevic.

Zwraca jednocześnie uwagę, że w badaniach większość pracowników z Ukrainy (68,3 proc.) deklaruje zadowolenie z pracy w Polsce. Jako jej trzy główne zalety wskazują wysoki poziom wynagrodzenia w porównaniu z Ukrainą (80,6 proc), stabilną sytuację gospodarczą w Polsce oraz możliwość łatwiejszego uzyskania wizy na pracę lub zezwolenie na pobyt czasowy niż w innych krajach UE.

Rośnie też odsetek ukraińskich przedsiębiorców - prawie 40 proc. badanych przez Gremi Personel planuje lub już realizuje własną działalność biznesową, a ponad połowa (55,5 proc.) planuje sprowadzanie rodzin oraz zakup nieruchomości. – To wskazuje, że obecni ukraińscy imigranci zarobkowi coraz częściej postrzegają Polskę jako kraj stałego pobytu - zaznacza Bogdevic.