Rynek pracy staje się główną przyczyną inflacji

Zmiany demograficzne są coraz poważniejszym zagrożeniem dla gospodarki. Rynek pracy ma coraz większy wpływ na wzrost gospodarczy oraz ceny.

Publikacja: 09.06.2023 03:00

Rynek pracy ma coraz większy wpływ na wzrost gospodarczy oraz ceny

Rynek pracy ma coraz większy wpływ na wzrost gospodarczy oraz ceny

Foto: Bloomberg

Wzrost PKB Polski w tym roku zmniejszy się do 0,8 proc. z 4,9 proc. w roku ubiegłym. Ale w kolejnych latach gospodarka będzie rosła, choć nie szybko (w przyszłym będzie to 2,7 proc., a za dwa lata – 3,6 proc. Tak wynika z konsensusu prognoz 36 ekspertów makroekonomicznych dla Europejskiego Kongresu Finansowego.

Jednak to nie wzrost gospodarczy, ale inflacja jest tym zjawiskiem gospodarczym, które powoduje najwięcej wątpliwości. Pierwsza polega na tym, czy w ciągu czterech lat (do końca 2026 r.) uda się osiągnąć cel inflacyjny. Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego, uważa, że nie. Nie będzie temu służyła rozbieżność pomiędzy polityką fiskalną a monetarną, niski wskaźnik aktywności zawodowej, realizacja zapowiedzi wyborczych (czyli bogaty program świadczeń socjalnych).

Ekonomiści prognozują, że tak jak pod koniec tego roku wzrost inflacji będzie jednocyfrowy, tak w kolejnych latach będzie się ona obniżała wolniej. – Zatrzymamy się na poziomie 4-5 proc. przez dłuższy czas – przewiduje Piotr Bielski, główny ekonomista Santander Bank Polska. Jego zdaniem za spowolnienie wzrostu cen odpowiadać będą spadki dynamiki cen żywności i paliw, a za przyspieszenie: zmniejszająca się liczba pracowników i presja na wzrost płac.

Czytaj więcej

Rośnie liczba ofert pracy w Polsce, spada bezrobocie. Jaki jest powód?

Zmiany demograficzne: zmniejszenie się liczby potencjalnych pracowników (już obecnie bezrobocie w Polsce jest jednym z najniższych w Europie), starzenie się społeczeństwa oraz kurczenie się wewnętrznego rynku konsumenckiego są coraz poważniejszymi zagrożeniami dla koniunktury w Polsce. Są one realne w perspektywie kilkunastu, kilkudziesięciu lat – specjaliści szacują, że do 2050 r. zasób pracy w Polsce zmniejszy się o 7 mln osób. Może być też problemem w najbliższym czasie. Obecnie w Polsce pracuje od 1,5 mln nawet do 3 mln Ukraińców. Gdy Ukraina wygra wojnę, spora ich część wróci do kraju. Jeden z uczestników EKF, który pracuje w branży budowlanej, powiedział, że „na budowach pozostaną inżynierowie”.

Ekonomiści uważają, że inwestycje są jedynym sposobem pokonania bariery demograficznej, bo skoro wyczerpują się zasoby pracy, trzeba to nadrabiać nakładami kapitału.

Czytaj więcej

Krzysztof Adam Kowalczyk: Walka z inflacją nie grozi nam bezrobociem

– Skoro kurczą się zasoby pracy, a nie inwestujemy, to skąd wzrost ma się brać? Największym wyzwaniem długoterminowym będzie demografia – powiedział Marcin Mrowiec, koordynator makroekonomiczny EKF. Decydenci ekonomiczni powinni zwiększyć liczbę i siłę bodźców do inwestycji, konieczne jest opracowanie i wdrożenie zasad polityki migracyjnej oraz stworzenie bodźców dla grup, w których notowane są najniższe poziomy aktywności zawodowej. W Polsce są to przede wszystkim kobiety i osoby, które skończyły 50 lat.

W ostatnich latach nakłady kapitałowe w naszej gospodarce były wyjątkowo niskie, a udział inwestycji – jako odsetek PKB – jest w Polsce jednym z najniższych w całej Unii Europejskiej.

Czytaj więcej

Maj ożywił polski rynek pracy

Ignacy Morawski, główny ekonomista „Pulsu Biznesu”, uważa, że efekty zacieśnienia polityki fiskalnej dopiero zaczną oddziaływać na gospodarkę. – Do tej pory stopy procentowe nominalne były wysokie, ale tzw. realne wynosiły koło zera, teraz te zaczną także rosnąć – dowodzi. Jego zdaniem może mieć to wpływ na wielkość inwestycji.

Makroekonomiści przedstawili rekomendacje. Ich zdaniem potrzebne są: przejrzysty system finansów publicznych, poprawa efektywności polityki fiskalnej, stopniowe ograniczenie deficytu budżetu. Rząd powinien zapewnić stabilność regulacji i prowadzić wiarygodną politykę antyinflacyjną. Polska powinna przywrócić praworządność i zaprzestać wywoływania konfliktów z Unią Europejską.

Wzrost PKB Polski w tym roku zmniejszy się do 0,8 proc. z 4,9 proc. w roku ubiegłym. Ale w kolejnych latach gospodarka będzie rosła, choć nie szybko (w przyszłym będzie to 2,7 proc., a za dwa lata – 3,6 proc. Tak wynika z konsensusu prognoz 36 ekspertów makroekonomicznych dla Europejskiego Kongresu Finansowego.

Jednak to nie wzrost gospodarczy, ale inflacja jest tym zjawiskiem gospodarczym, które powoduje najwięcej wątpliwości. Pierwsza polega na tym, czy w ciągu czterech lat (do końca 2026 r.) uda się osiągnąć cel inflacyjny. Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego, uważa, że nie. Nie będzie temu służyła rozbieżność pomiędzy polityką fiskalną a monetarną, niski wskaźnik aktywności zawodowej, realizacja zapowiedzi wyborczych (czyli bogaty program świadczeń socjalnych).

Pozostało 81% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Rynek pracy
Handlowe niedziele? Pracownicy sklepów mówią: nie!
Rynek pracy
Biznes czeka niecierpliwie na rządową strategię migracyjną Polski
Rynek pracy
Pensje menedżerów zależne od hakerów. Nowy pomysł korporacji
Rynek pracy
Imigranci: Kogo najbardziej obawiają się Polacy
Akcje Specjalne
Firmy chcą działać w sposób zrównoważony
Rynek pracy
Nikt w UE nie pracuje tyle, co Grecy. Teraz będzie jeszcze gorzej
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży