Na pytanie o zawód, którego przedstawiciele mogli się w 2021 roku poczuć „królami rynku pracy", łowcy głów wymieniają najczęściej doświadczonych specjalistów IT, w tym głównie tych ds. rozwoju oprogramowania. Nie dość, że szybko przybywało kierowanych do nich ofert pracy, to również w szybkim tempie pracodawcy podwyższali stawki proponowane pożądanym kandydatom. Rosły one nawet o 30–40 proc. w skali roku, przekraczając często 20 tys. zł „na rękę".

Eksperci od chmury

Którzy programiści byli najbardziej pożądani? Do niedawna rekruterzy zgodnie wskazywali developerów Java. Dzisiaj opinie są już bardziej zróżnicowane.

Agnieszka Kolenda, dyrektor wykonawcza w Hays Poland, w czołówce listy najbardziej pożądanych programistów wymienia front-end developerów – odpowiedzialnych za wytwarzanie programów i aplikacji, które dobrze wyglądają i działają z perspektywy użytkownika. Obok nich ogromnym zainteresowaniem firm (i wzrostem stawek) cieszyli się też inżynierowie DevOps, specjaliści ds. bezpieczeństwa IT oraz rozwiązań chmurowych. Pracodawcy nadal też na dużą skalę rekrutowali doświadczonych programistów Java, C# oraz .NET.

– Już nie tylko programiści, ale również specjaliści z obszaru Big Data i Cloud są obecnie najbardziej poszukiwaną grupą specjalistów IT – zaznacza Iwona Soroko-Pasikowska, menedżer w zespole IT Outsourcing w firmie rekrutacyjnej Devire.

Developer totalny

Według przedstawicielki Devire wśród ekspertów ds. rozwoju oprogramowania, przoduje dzisiaj Full Stack Developer, który łączy wiele funkcji i kompetencji. – Tworzy aplikacje zarówno od strony front-endu, jak i back-endu; umie je programować, budować i wdrażać. Zazwyczaj zna kilka języków oprogramowania, co daje mu ogromną przewagę nad wiodącymi dotychczas specjalizacjami – wyjaśnia Soroko-Pasikowska.

Artur Skiba, prezes firmy rekrutacyjnej Antal (która zwiększone zapotrzebowanie na developerów front-end wiąże z rozwojem e-commerce), zwraca uwagę, że rozwój usług oprogramowania zwiększył też popyt na testerów automatyzujących. – Coraz częściej poszukiwani byli także UX designerzy troszczący się o jak najbardziej intuicyjne poruszanie się po portalach, stronach czy aplikacjach – dodaje Artur Skiba.

Renesans HR

Silne odbicie na rynku pracy sprawiło, że w czołówce kandydatów, którzy w 2021 r. mogli korzystać z rynku pracownika, znaleźli się (po raz pierwszy) specjaliści HR. Na czele z rekruterami, o których rywalizowały działy HR w firmach i agencje zatrudnienia. – Zapotrzebowanie na specjalistów i konsultantów ds. rekrutacji wzrosło o 300 proc.rok do roku, co przerosło nasze założenia – przyznaje Joanna Wanatowicz, dyrektor w Grafton Recruitment.

Wśród specjalistów od rekrutacji prawdziwymi królami rynku pracy byli w mijającym roku rekruterzy działający w branży IT. Ci z doświadczeniem, z dobrą bazą kontaktów byli podkupywani przez konkurencję na równi ze specjalistami IT. – Popyt na programistów i informatyków sprawia, że rekruter IT stał się niemal niezależnym zawodem – zwracają uwagę eksperci Grant Thornton.

Autopromocja
Specjalna oferta letnia

Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc

KUP TERAZ

Szybko zwiększało się też zapotrzebowanie na specjalistów w obszarze tzw. twardego HR, czyli kadr i płac (którzy mieli w 2021 r. największy wybór ofert pracy), a coraz więcej firm szukało HR-owców z doświadczeniem w motywacji pracowników.

– HR to branża, która przeżywa obecnie prawdziwy renesans. Tak wielu ogłoszeń dla HR-owców nie było od dwóch lat. Zwykle miesięcznie publikowano około 5–7 tys. ogłoszeń. Teraz to ok. 10 tysięcy – przypomina Katarzyna Zimińska z Adecco Group.

– IT, marketing internetowy, logistyka i rekrutacja – to zdecydowani zwycięzcy rynku pracy 2021 – podsumowuje Joanna Wanatowicz z Grafton Recruitment. Dynamiczny rozwój e-handlu i usług świadczonych online sprawił, że do czołówki pożądanych kandydatów trafili w mijającym roku także specjaliści i menedżerowie od e-marketingu, jak też specjaliści menedżerowie i analitycy ds. e-commerce.

Walka o kurierów

Rozwój e-commerce wywołał z kolei boom w logistyce, gdzie w 2021 r. poszukiwano zarówno pracowników, specjalistów, jak i menedżerów. Zdaniem Ewy Klimczuk, dyrektor operacyjnej Gi Group, pracownicy e-commerce, firm transportowych i kurierskich oraz magazynów i centrów logistycznych byli wygranymi w mijającym roku.

Wielu z nich kilkukrotnie zmieniało pracę, skuszeni lepszą ofertą (wyższą stawką )w nowej firmie. I nic dziwnego, skoro w badaniach agencji zatrudnienia ManpowerGroup, pracownicy logistyki (TSL) otwierają tak polski, jak i światowy ranking stanowisk, na które najtrudniej jest pozyskać pracowników.

Firmy muszą dziś mocno zabiegać o magazynierów, operatorów wózków widłowych oraz inżynierów. Jak zaznacza Katarzyna Pączkowska, dyrektor rekrutacji stałej w Manpower, wraz ze wzrostem e-commerce i towarzyszącym mu rozwojem branży TSL rośnie tam popyt na pracowników wysoko wykwalifikowanych. Firmy poszukują specjalistów o profilu technicznym i inżynieryjnym, z doświadczeniem w optymalizacji oraz automatyzacji łańcucha dostaw, a także osób na stanowiska spedycyjne i liderskie.

Opinia partnera

Tomasz Orszak, regionalny kierownik ds. HR, Amazon

Rok 2021 ze względu na utrzymującą się pandemię Covid-19 jest nadal specyficznym okresem na rynku pracy, chociaż dane makrogospodarcze pokazują, że sytuacja ulega poprawie. Trudno jednak mówić o „wygranych" w tej batalii, toczącej się wielopłaszczyznowo i zmieniającej zasady jego funkcjonowania. Dane GUS o wzroście produkcji przemysłowej, obrotów w handlu detalicznym, w tym zwłaszcza w e-commerce, pokazują utrzymujące się zapotrzebowanie na pracowników produkcyjnych oraz tych, którzy związani są z obsługą centrów logistyki e-commerce. Ta grupa nie mogła przejść na zatrudnienie zdalne, ale utrzymując stanowiska i standardy pracy, zyskała również podwyżki czy dodatkowe benefity pozapłacowe.

Z kolei pracodawcom, dzięki zmianie systemu zatrudnienia na zdalny czy przechodzeniu na telepracę, znacząco poszerzył się obszar rekrutacyjny, a wraz z nim grono kandydatów, których w poszukiwaniu pracy nie ogranicza już miejsce zamieszkania. Aktualnie ok. 50 osób przeszło w Amazonie na umowę ze stałym miejscem wykonywania pracy poza siedzibą firmy. Praktykujemy również proces Virtual Day 0 w odniesieniu do pracowników magazynowych poziomu początkowego, czyli prowadzimy rekrutację oraz organizujemy pierwszy dzień pracy w systemie zdalnym, w ramach którego realizowany jest m.in. wirtualny spacer po centrum logistycznym. Rozwiązanie to spotyka się z pozytywną oceną rekrutowanych.

Amazon rozwija również pracowniczą aplikację AtoZ, dzięki której nasi pracownicy zyskują ułatwiony kontakt z działem HR, mogą sprawdzać swój grafik, wysłać wniosek urlopowy czy zgłosić nieobecność z powodu choroby. Wszystko po to, żeby w jak najlepszym stopniu zapewnić sprawną komunikację wewnątrzfirmową, w sytuacji, kiedy część pracowników zatrudniona jest na miejscu, a część wykonuje swoje zadania zdalnie.