Reklama

Jak szef dyplomacji zrażał do siebie działaczy Platformy Obywatelskiej

Radosław Sikorski niezbyt dyplomatycznie zabiegał o głosy w prawyborach. W kampanii popełnił zbyt dużo kosztownych błędów

"Radości z trwającej blisko pół doby wizyty marszałka Komorowskiego w naszym województwie nie kryli nie tylko on sam i zapraszająca go komisarz regionu świętokrzyskiego PO, poseł Marzena Okła-Drewnowicz" – takie zdanie można przeczytać na stronie internetowej szefowej świętokrzyskiej Platformy. Nie byłoby w nim nic dziwnego, gdyby nie to, że wcześniej o jej względy zabiegał Radosław Sikorski.

Ale jego zabiegi nie były szczytem dyplomacji: – Czy struktury w Świętokrzyskiem pracują na mnie? Nie mogę do was przyjechać, ale wy możecie pojechać do Krakowa, gdy tam będę – miał mówić lokalnym posłom.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama