Reklama

Paweł Poncyljusz: Nie dostałem żadnej konkretnej oferty od PO

Kolejna stacja telewizyjna, kolejny wywiad – nic dziwnego, że w natłoku medialnego „PJN show” ciężko jest odnaleźć posłowi Poncyljuszowi swoje miejsce
Paweł Poncyljusz: Nie dostałem żadnej konkretnej oferty od PO

Foto: W Sieci Opinii

 

Nie dostałem żadnej konkretnej oferty od Platformy. Padały zachęty, ale w takich kategoriach, w jakich pojawiły się, odkąd jestem w Sejmie, niezależnie, czy byłem jeszcze w PiS, czy już poza tą partią - mówi poseł. - Miłe słowa ze strony polityków PO traktuję jako po prostu miłe słowa, Nikt do mnie jednak nie przyszedł, mówiąc: mam upoważnienie od władz PO i proponuję ci to czy tamto. To zawsze odbywało się na zasadzie korytarzowych zagajeń: to kiedy do nas przyjdziesz? Kiedy w końcu wylądujesz tam, gdzie powinieneś być od początku?

 

Poseł Poncyliusz zdradza, co można robić, gdyby nie udało się wejść do Sejmu.


Reklama
Reklama


Nie zgadzam się na to, żeby polityka była sztuką robienia uników i troszczenia się o słupki, do czego sprowadził ją Donald Tusk. Dlatego powtarzam, że bycie w Sejmie tylko dla bycia mnie nie interesuje. Uważam, że świat poza Sejmem jest równie ciekawy. Można się zająć rodziną lub firmą i mieć z tego o wiele więcej satysfakcji. Samo zasiadanie w ławach poselskich to nie jest rzecz, za którą warto tracić twarz, wiarygodność i sprzedawać się jak ziemniaki -

podkreśla.


Nie pozostaje nam nic innego, jak zgodzić się z posłem Poncyljuszem. Tak, świat poza ul. Wiejską wygląda zdecydowanie ciekawiej. Mamy jednak nadzieję, że to celne spostrzeżenie nie wywołała wizja nieuzyskania przez PJN 11 procent w nadchodzących wyborach oraz brak konkretnych propozycji od partii rządzącej.

Publicystyka
Zuzanna Dąbrowska: Jeden kraj, dwa państwa
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Publicystyka
Prof. Roman Kuźniar: Jest jeden jedyny powód, dla którego Donald Trump z Beniaminem Netanjahu napadli na Iran
Publicystyka
Marek Migalski: Nie ma już wyborców centrowych
Publicystyka
Włodzimierz Czarzasty dla „Rzeczpospolitej”: Socjaldemokracja zaczyna się od domu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama