Reklama

Jarosław Kaczyński nie zamierza przepraszać "Gazety Wyborczej"

Decyzją sądu Jarosław Kaczyński miał przeprosić redakcję z ul.Czerskiej za nazwanie jej "Trybuną Ludu" z 1953 roku. Prezes PiS podtrzymał swoją opinię, a "GW" wrze
Jarosław Kaczyński nie zamierza przepraszać "Gazety Wyborczej"

Foto: W Sieci Opinii

Najbardziej skrzywdzona gazeta w Polsce pisze:

Pełnomocnik Agory wysłał niedawno do Kaczyńskiego uprzejmą prośbę o wykonanie wyroku sądu i "złożenie stosownego oświadczenia". Korespondencja pozostała jednak bez odpowiedzi. Agora ma prawne możliwości wyegzekwowania wykonania wyroku przez Kaczyńskiego, ale - jak się wydaje - chciała uniknąć przeprowadzania postępowania egzekucyjnego w tej sprawie. Jej prawnik napisał do prezesa PiS: "Jestem przekonany, że nie zechce Pan uchylać się od wykonania obowiązków objętych prawomocnym wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Warszawie".

Adam Hofman, rzecznik PiS: W tej sprawie prezes PiS Jarosław Kaczyński nie zmienił swojej oceny "Gazety Wyborczej". Odrzuca też regułę, w której jednej stronie - czyli "GW" - wolno wszystko, a drugiej - czyli jemu - nie wolno mieć opinii o "GW". Jest wolność słowa. Także w tej sprawie już nic więcej się nie wydarzy. Oczywiście Agora ma prawo wyegzekwować orzeczenie sądu na drodze egzekucyjnej.

Taka reakcja rozsierdziła na dobre "GW" i spotkała się z odpowiedzią redaktora Macieja Stasińskiego.

Przykro mi, obywatelowi wolnej i demokratycznej Polski, że były premier ma w nosie wyroki stanowione przez niezawisły sąd. W ten sposób utrwala odziedziczone po czasach zaborów, wojen i dyktatur ludowe przekonanie, że państwo i jego sądy są obce i nie zasługują na szacunek. Z drugiej strony cieszę się z postawy Jarosława Kaczyńskiego. Dlatego mianowicie, że utrwala on coraz powszechniejsze przekonanie, że przywódca opozycji i zdyscyplinowane zastępy jego wyznawców od dawna - i wtedy, kiedy byli opozycją, i wtedy kiedy rządzili, i teraz, kiedy znowu są w opozycji - niezmiennie wyznawali ten właśnie potoczny pogląd, że prawo jest dobre tylko wtedy, kiedy stoi po ich stronie, a jak stoi gdzie indziej, to tam jest ZOMO, bezprawie i komunizm.

A na tym, by to stało się jasne, również jako obywatelowi mi zależy. (...) Gdyby Kaczyński przeprosił teraz Agorę, byłbym rozczarowany, że nie potwierdzają się moje podejrzenia i ulegam salonowej, kapepowskiej fobii antynarodowej i antypatriotycznej. A tak wszystko jest na swoim miejscu. Bo IV Rzeczpospolita nie jest III Rzeczpospolitą. A krętacz jest krętaczem.

Reklama
Reklama

Dziwimy się Stasińskiemu, że nie zdobył się na napisanie: Kaczyński to krętacz. Panie redaktorze, naprawdę były już na łamach "GW" gorsze słowa pod adresem przeciwników ekipy z Czerskiej.

 

Publicystyka
Marek A. Cichocki: SAFE, czyli czy Polacy w ogóle „umieją w wojnę”?
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Publicystyka
Od wielkiej przyjaźni do wizji zagłady. Zapomniana historia relacji Izraela i Iranu
Publicystyka
Marek A. Cichocki: Czerwone granice międzynarodowej polityki
Publicystyka
Konrad Szymański: Nad SAFE unosi się długi cień Zbigniewa Ziobry
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama