Adrian Wesołowski powołując ruch, będzie starał się uświadomić Polakom że Zagłębie to nie Śląsk:
Naszym najważniejszym założeniem jest walka o decentralizację. Ludzie w końcu muszą rozdzielić Zagłębie od Śląska. Chciałbym, żeby ktoś zajął się uregulowaniem spraw dotyczących edukacji regionalnej. Dzieci w szkołach nie uczą się o historii Zagłębia. Nie chcę postawić słupów granicznych przy Brynicy, jednak potrzebne jest rozróżnienie.
Jerzy Gorzelik, prezes Ruchu Autonomii Śląska komentuje:
Jestem do tego pozytywnie nastawiony. Każdy ruch, który opiera się na identyfikacji, ma znaczenie. Ruchy, które tej identyfikacji nie mają, są sztucznym wytworem. Poza tym nowe stowarzyszenie ma w nazwie nasze ulubione słowo „autonomia”.
Wesołowski podkreśla, że nie chce walczyć ze Stowarzyszeniem Forum dla Zagłębia Dąbrowskiego:
Według mnie to było zagranie promocyjne przed wyborami, teraz nic się nie dzieje na Wiejskiej. Większość spraw tak naprawdę można rozwiązać na poziomie wspólnot lokalnych i regionalnych.
Dariusz Jurek z Forum dla Zagłębia Dąbrowskiego jest nastawiony sceptycznie do nowej inicjatywy:
Dzisiaj każdy może sobie założyć stowarzyszenie. Nie mogę powiedzieć, że coś jest złe. Nie wiem, co ten młody człowiek chce zaproponować. Myślę, że trzeba poczekać i wtedy się okaże, co wyniknie z tych szumnych zapowiedzi.
Co wyniknie - okaże się w przyszłym roku, kiedy to ruch mógł działać zgodnie z prawem. Ostatnio jak grzyby po deszczu wyrastają nowe stowarzyszenia chroniące autonomię regionów. Czyżby i Polska miała zmienić się w federację?