Minister zdrowia próbował napuszczać ludzi na koncerny medyczne, teraz premier na lekarzy. Władza postępuje tak, gdy nie ma pomysłu na to, co dzieje się w społeczeństwie. (...) Dziś największym przegranym jest pacjent. (...) Trzeba wprowadzić nowelizację tej ustawy.

(…) Słowo "przepraszam" dla polityka jest bardzo trudnym słowem. Nie tyle groźny jest błąd, groźne jest trwanie w błędzie. Lepiej szybko to naprawić niż spijać kolejne gorzkie efekty.

Szef Sojuszu nie omieszkał skrytykować ministra zdrowia:

To trójkąt - lekarz, apteka i NFZ. To w NFZ trzeba szukać jakichś pomysłów. Obecny minister krytykował tę ustawę, teraz Arłukowicz może powiedzieć: miałem rację, ale jestem ministrem i muszę tej ustawy bronić.

Miller mówił też o planach SLD:

Impreza w Sali Kongresowej nie oznacza, że zamierzamy się jednoczyć z Ruchem Palikota. Pozostaniemy samodzielną partii. Swatanie nas z Palikotem budzi niepokój. Jak swatka próbuje ożenić parę, to może panna młoda nie jest pierwszej urody?