Reklama

Bronisław Komorowski: W wymiarze stadionu jesteśmy w czołówce świata

O znajdywaniu kompromisu między projektami PO i PSL oraz obawie, że Polacy sami zniszczą radość ze Stadionu Narodowego, mówił prezydent Bronisław Komorowski w radiowej Jedynce

Publikacja: 24.02.2012 11:11

Bronisław Komorowski: W wymiarze stadionu jesteśmy w czołówce świata

Foto: W Sieci Opinii

Stawiam na odważne uruchomienie politycznie trudnej, ale ważnej z punktu widzenia następnego pokolenia reformy emerytalnej. Koalicja rządząca wyjdzie ze sporu o przyszłość systemu emerytalnego zwycięsko. Będę działał na rzecz znalezienia kompromisu między projektami PO i PSL.

O projekcie reformy emerytalnej:

Warto już dzisiaj myśleć o tym, aby ułożyć sprawę przyszłych emerytur bardziej sprawiedliwie, rozkładając to między pokolenia zarówno młodsze, jak i to starsze. (...) Ktoś będzie musiał dwa razy więcej pracować i pytanie jest takie, czy podzielimy się tym dwa razy więcej pomiędzy młodymi ludźmi, których będzie mniej a osobami starszymi, które mogą trochę dłużej popracować. To jest konieczność.

Na temat pomysłu emerytalnego PSL:

Polski nie stać na fundowanie emerytur kobietom tylko dlatego, że rodzą dzieci. Trzeba pomyśleć nad tym, jak rekompensować kobietom obowiązki macierzyńskie.

Reklama
Reklama

Komorowski mówił o rozmowach premiera z ministrami:

Im częściej premier dokonuje przeglądu, tym lepiej. Widać, że z tych rozmów wynikają spostrzeżenia, które mogą pozwolić na podjęcie ważnych inicjatyw w przyszłości. Ten przegląd to taka dobra okazja do głębszej rozmowy poza posiedzeniami Rady Ministrów.

Prezydent przyznał, że wybiera się na mecz Polska-Portugalia na Stadionie Narodowym:

Wybieram się. Uważam, że to jest ważny moment. To powinno bardziej smakować, jak się czeka. A jest na co czekać. Z bardzo dużą obawą patrzę na to, co wyprawia się w kwestii Stadionu Narodowego. Nie tylko na jakieś opóźnienie z murawą czy chodnikiem, ale z psuciem polskiego święta. W końcu po tylu latach doczekaliśmy godnego miejsca, pokazującego całemu światu, że w tym wymiarze - sportu, piłki nożnej, stadionu, jesteśmy w czołówce europejskiej, świata. Mamy się czym pochwalić. Boję się, że popsujemy sami własne święto. (...) Zostawmy to narzekactwo, że mogło być wcześniej. Może mogło być, ale będzie teraz. Ale będzie, a wcześniej nie było.

Po co w takim razie ustalano jakiekolwiek terminy? I czy rzeczywiście problemem jest tu "narzekactwo", czy raczej partactwo rządowych "fachowców"?

Publicystyka
Jacek Nizinkiewicz: Karol Nawrocki potwierdził na Radzie Gabinetowej, jaki jest jego główny cel
Materiał Promocyjny
Sieci kampusowe – łączność skrojona dla firm
Publicystyka
Joanna Ćwiek-Świdecka: Panie Prezydencie, naprawdę wytyka Pan Ukraińcom leczenie dzieci z rakiem?
Publicystyka
Zuzanna Dąbrowska: Antyukraińskie żniwa prezydenta Nawrockiego
Publicystyka
Roman Kuźniar: Fiasko „strategii szaleńca”
Materiał Promocyjny
Bieszczady to region, który wciąż zachowuje aurę dzikości i tajemniczości
Publicystyka
Marek Migalski: Duopol PO-PiS wiecznie żywy
Materiał Promocyjny
Jak sfinansować rozwój w branży rolno-spożywczej?
Reklama
Reklama