Publicysta zaznacza, że – w odróżnieniu od większej części społeczeństwa - jest za wydłużeniem wieku emerytalnego:
My po prostu nie mamy innego wyjścia. Rodzi się coraz mniej dzieci i wkrótce nie będzie miał kto pracować na przyszłych emerytów. To bardzo bolesny krok, ale konieczny i musimy się z tym pogodzić, czy tego chcemy, czy nie.
Podkreśla jednocześnie, że wprowadzane przez rząd zmiany powinny sięgać dalej:
Jednak wydłużenie wieku emerytalnego to tylko jeden krok. Konieczna jest realna
polityka
prorodzinna. Polaków trzeba zachęcać do tego, by mieli więcej dzieci. Trudno też mówić o braku sprawiedliwości w kontekście tego, że mężczyznom wydłuża się wiek emerytalny tylko o dwa lata, a kobietom o pięć.
I dodaje:
To nie jest kwestia sprawiedliwości. Mężczyznom po prostu nie da się wydłużyć wieku emerytalnego do siedemdziesięciu kilku. Musimy przyjąć tę
reformę
. To jedyne wyjście.