Na specjalnej konferencji prasowej Jarosław Kaczyński mówił dzisiaj:
Klucze do otwarcia drzwi dla polskiego futbolu ma rząd ma Donald Tusk. To tylko z jego inicjatywy mogą być podjęte działania, które mogą doprowadzić do tego, żeby coś się w polskiej piłce zmieniło.
Prawo i Sprawiedliwość proponuje trzy kroki: zmianę ustawy o sporcie, by była możliwość ustanowienia w PZPN kuratora, jego ustanowienie po konsultacjach z FIFA i UEFA oraz uchwalenie ustawy o piłce nożnej. Założenia tej legislacji opracował PiS.
Kaczyński zwrócił się w tej sprawie do Zbigniewa Bońka i Michała Listkiewicza:
Chodzi o to, by tutaj wszystko się zmieniło. Wprowadzenie komisarza jest z całą pewnością potrzebne, ale nie wystarczy. Tutaj zmiany daleko idące są tutaj niezbędnie – o ile polska piłka nożna - a dziś na świecie piłka nożna jest traktowana słusznie szerzej niż w wymiarze sportowym - ma stanąć na właściwym poziomie, jeśli nie mamy być wciąż w siódmej dziesiątce na świecie, to zmiany muszą mieć charakter zasadniczy.
Tutaj wchodzi w grę również zaangażowanie państwa - takie rozwiązania są przyjęte m.in. w Turcji i Niemczech. Zaangażowanie musi być powiązane z bardzo daleko idącymi restrykcjami w przypadku jakichś nieprawidłowości.
Prezes PiS pytany o prywatyzację polskich uzdrowisk, którą przygotowuje polski rząd, jednoznacznie sprzeciwił się jej sprzeciwił. Dziennikarze prosli także Kaczyńskiego o komentarz do sprawy zagadkowej śmierci gen. Sławomira Petelickiego.
Powiem tylko tyle – kilka tygodni temu miałem taką rozmowę, w której pewna bardzo znana uczestniczka życia politycznego powiedziała mi, że jest kilka takich osób zagrożonych, bo za dużo mówią o tym jak to naprawdę było w Polce w ciągu tych ostatnich 20. lat, m.in. na początku przemian. Wśród tych osób był pan Petelicki. I tej wiedzy nikt mi nie odbierze. Został wymieniony wśród zagrożonych i już nie żyje. Tyle.