Za burtą absurdu

Europoseł SLD Marek Siwiec podczas ślubu jedynej córki byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego relacjonował całą ceremonię na Twitterze

Mogliśmy przeczytać między innymi:

Ślub A. Kwaśniewskiej: tłum przed Katedrą gęstnieje.

Ślub A. Kwaśniewskiej: małe opóźnienie, napięcie rośnie...

Ślub A. Kwaśniewskiej: kazanie freestyle - o miłości z wkładką muzyczną.

Ślub A. Kwaśniewskiej: pierwszy pocałunek bez grzechu.

Co ciekawe zaproszeni na ceremonię mieli zakaz korzystania z telefonów komórkowych. Siwiec nie mógł się powstrzymać i jego twitty śledziły wszystkie serwisy plotkarskie.

Po wielu krytycznych komentarzach Siwiec tłumaczył swoje zachowanie dziś w TVN24:

Ja myślę, że ta delikatna granica dotycząca zwłaszcza przebiegu uroczystości nie została przekroczona, a coś się należało tym wszystkim, którzy chcieli wiedzieć, co się dzieje. (...) Nie mam poczucia obciachu.

Polityk zapewniał, że cytował tylko mniej pikantne kawałki. Czy Siwiec przekroczył granice absurdu?