Leszek Miller uważa, że rozmowy na temat kandydatów na premiera są bezpodstawne i nie mają większego znaczenia. Polityk komentował:
Polska się obudziła, zobaczyła kandydata Jarosława Kaczyńskiego na premiera, i poszła spać dalej, (Gliński – red.) powiedział, że jego zadaniem jest obudzenie marzeń. (...) No tak, obudził marzenia. W związku z tym pan profesor przyjął wdzięczną pozę jelenia, który marzy na trawie.
O czym marzą jelenie?
O tym, żeby zostać premierem.
Szef SLD dodał:
Jeżeli dowiemy się, że stosowny wniosek konstruktywnego wotum nieufności jest u marszałka Sejmu, jeżeli zobaczymy jakie jest tam uzasadnienie, to nie wykluczamy, że dojdzie do takiej rozmowy, ale na razie pan profesor Gliński jest jednym z wielu komentatorów i nic więcej.