Sikorski stwierdził:

Nie pierwszy raz zwracamy się w takiej formie do Unii Europejskiej. (...) Przypomnijmy o podstawowych faktach: wrak i skrzynki są naszą własnością i domagamy się od wielu miesięcy ich zwrotu. Mamy do tego prawo. (...) Gdyby istniała wystarczająca dobra wola, nacisk i decyzja polityczna, to skrzynki i wrak mogłyby do Polski wrócić.

I dodał:

Sprawę wraku trzeba cierpliwie podnosić aż ktoś pójdzie po rozum do głowy.

Minister odbierał ataki opozycji, która krytykowała go za ten ruch:

To niezrozumienie podstawowych reguł dyplomacji. Jeśli jakaś sprawa jest niezałatwiona, to podnosi się ją na kolejne, coraz wyższe szczeble.

I zaatakował Jarosława Kaczyńskiego:

Jarosław Kaczyński wie, że już nie będzie premierem, bo gdyby miał nim być, to takie wypowiedzi utrudniłyby mu prowadzenie normalnych relacji międzypaństwowych. On gra na to, aby być na wieki wieków przywódcą partii opozycyjnej.