W TVN 24 dziś od rana wielkie podniecenie: premier zgodził się bowiem "poklikać" ze swoim nadwornym pochlebcą red. Jarosławem Kuźniarem. Ten jak zwykle nie zawiódł, więc z zapowiadanego "historycznego wywiadu" mieliśmy więc konferencję dziennikarze - Putin w polskim (i to internetowym!) wydaniu. Na dodatek było to spotkanie 1 na 1, bo mimo zapowiadanej "debaty" z użytkownikami Twittera, premier odpowiadał tylko na pytania swojego ulubieńca z TVN.
Swoją salwę wnikliwych pytań zaczął od fundamentalnej kwestii:
@jarekkuzniar Leżę z grypą w łóżku a obok żona, nie Graś!
I jak widać, dostawał typowo "tuskowe" odpowiedzi.
Kuźniar pytał też czy premier nie jest zbytnim optymistą, mówiąc że polska gospodarka w będzie sobie radzić lepiej niż mówią prognozy. Premier oczywiście jest optymistą, ale nie zbytnim, a poza tym wyborcy wybrali właśnie jego - optymistę, mimo że mieli do wyboru wielu pesymistów.
Tak więc upłynęło kilkadziesiąt minut przyjemnego biesiadowania przed komputerem wśród okrągłych zdań i gorących noworocznych życzeń, które trafiały prosto na tvn-owski żółty pasek. Hitem było jednak pytanie "młodzieńca z Mławy":
Pytanie widza: mam 20 lat, jestem z mławy, ak Pan mi pomoże? @premiertusk
Interesująco zapowiadało się inne dociekliwe pytanie, ale przeszło jednak bez odpowiedzi premiera:
@premiertusk jako człowiek ze spółdzielni 'Świetlik' ostatni dzień w roku też Pan spędza na boisku przy Traugutta?
W zasadzie premier powiedział tylko jedną dość ciekawą rzecz
@jarekkuzniar Nie wykluczam zmian na półmetku 2 kadencji. A więc latem możliwa poważna zmiana.
A zatem premier mimo grypy w świetnej formie, a z "trudnymi pytaniami" poradził sobie nie gorzej niż jego rosyjski odpowiednik.