Żyjemy w ciekawych czasach, kiedy granica między rzeczywistością fizyczną i rzeczywistością wirtualną właściwie już zniknęła. Przykład tego mieliśmy w Sejmie, gdzie zobaczyć mogliśmy profesora Glińskiego przemawiającego z ... tabletu prezesa Kaczyńskiego. Pomysł sprytny, bo pokazał absurd niedopuszczenia obecności - na sali plenarnej i w telewizji - kandydata na premiera, a przy okazji zagrał na nosie śmiejącym się ze staroświeckości prezesa (inna sprawa to wykonanie tej akcji). Tymczasem podczas gdy ten przemawiał, obecni na sali posłowie, najwyraźniej pilnie zasłuchani w to, co ma do powiedzenia kandydat na premiera, natychmiast rzucili się do swoich tabletów, by "ćwierkać" bon moty. Z mieszanymi efektami.
Kaczyński nie mówi, puszcza Glińskiego z iPada. Program zawiera lokowanie produktu. #apple twitter.com/ARozenek/statu…
Prezes Kaczyński w roli uchwytu dla IPada.
To nie może być prawda....#Sejm
"@grzmocik: Jakie jest stanowisko PO ws powołania IPAD'a na premiera Polski?" Teraz lepiej rozumiem znaczenie terminu premier techniczny.
Aktywni byli też publicyści i blogerzy...
Przepraszam, nie śledzę debaty w Sejmie. Czy rząd już iPadł?
Prezes z e-Dzieciątkiem
Ale jaja, prawica przejmuje iPada, lemingi zostają ze szczawiem i mirabelkami
Prawicowe pajace z "GaPola" na TT są w ekstazie pomysłu. No pewnie. Przedszkole im się przypomina...
Na żart pozwolił sobie nawet zawiadujący kontem Parlamentu Europejskiego, który zaćwierkał: "Ostachowicz: po wystąpieniu prezesa Kaczyńskiego, zaprezentujemy nagranie holograficzne z odpowiedzią premiera"
I tylko szkoda przemówienia Jarosława Kaczyńskiego, które było wyjątkowo niekaczystowskie i niepopulistyczne, co zauważyli nawet dziennikarze sceptyczni wobec PiS-u (w tym autor niniejszej notki). Prezes partii opozycyjnej zdecydowanie, ale bez emocji wytykał błędy rządu w każdej dziedzinie.
Gospodarki:
W Polsce mamy obecnie do czynienia z narastającym problemem nędzy, coraz więcej rodzin, także wielodzietnych, żyje poniżej minimum egzystencji. W 2011 roku - po raz pierwszy od lat - doszło do wzrostu liczby rodzin żyjących poniżej tego minimum. 31 proc. osób w tej grupie to ludzie młodzi, poniżej 18. roku życia.
Edukacji:
Sześciolatki w szkołach - zupełne nieporozumienie, cyfryzacja - niepowodzenie, reakcja na wzrost przemocy w szkołach - po prostu zabawna. Rok bezpiecznej szkoły? Proszę państwa, możemy też ogłosić rok dobrobytu, czy nawet rok Singapuru w Polsce, bo trzeba coś robić. Czy zlikwidowano system nauki dla testów? Nie. Co zrobiono z gimnazjami? Nic. Co ze szkołami zawodowymi? Nic, po prostu nic
Służby zdrowia:
Polska "pobiła rekord UE", jeśli chodzi o udział pacjentów w opłatach za lekarstwa, kolejki do specjalistów, oczekiwanie na operacje, tragiczne wydarzenia, takie jak śmierć dzieci. "I mamy w gruncie rzeczy tylko jedną receptę ze strony rządu - komercjalizować, prywatyzować. Czyli krótko mówiąc: wprowadzać w sferę służby zdrowia pieniądz jako czynnik rozstrzygający
Funduszy Europejskich:
Mieć takie pieniądze i zawalić program budowy dróg i doprowadzić do upadku tylu firm - to mistrzostwo świata, to jest Mount Everest złego rządzenia."
I polityki zagranicznej:
W stosunkach z Rosją mamy do czynienia ze zjawiskami nadzwyczajnymi: mamy serwilizm, mamy nieustanne demonstrowanie, że nic nie znaczymy, a nasz status jest obniżany i mamy sprawę Smoleńska, w której uznaliśmy, że żadne regulacje międzynarodowe po prostu nie obowiązują. W relacjach polsko-rosyjskich obowiązuje wola Rosji i Rosjanie nieustannie to wykorzystują (...).
Odpowiedź premiera, który nawet nie próbował bronić swojego dorobku, ale skupił się na demaskowaniu złych intencji Kaczyńskiego, mówi natomiast samo za siebie.