Co by nie mówić o Platformie Obywatelskiej, trudno zarzucić jej brak skuteczności. A przynajmniej wyborczej skuteczności. 7 lat rządów, seria wyborczych wygranych. Wynik ten jest tym bardziej imponujący biorąc pod uwagę program tej partii, ograniczający się do jednego tylko punktu: straszenia PiS-em.
Niestety, lata mijają i nawet to arcyskuteczne narzędzie się stępia. I jak tu teraz wygrać wybory? Jak nadać tu naszej jednowymiarowej partii nowy blask? - pytano w partyjnych gabinetach. I kiedy tak pytano i dumono, ktoś w końcu wpadł na pomysł.
- Donald, Igor, a co, jeślibyśmy do tego straszenia PiS-em dodali trochę humoru? Ale wiesz, nic takiego przesadnie błyskotliwego, niech to będzie ciężkie, dosadne i tak drętwe, że się nawet Strasburger zawstydzi. Takie, żeby ciemny lud to znowu kupił!
Pomysł chwycił. A oto efekt.
PS Jak się okazuje, nowa strategia nie spodobała się wszystkim - nawet tym w PO. Lekkość żartu zaskoczyła m.in. posła Andrzeja Halickiego, który - nieświadomy faktu, że powyższą grafikę opublikowała na swojej oficjalnej stronie jego partia - zdążył odciąć się od niego.
Ten plakat nie jest Platformy. Pojawił się gdzieś w internecie jako odpowiedź na agresywną kampanię PiS. Nie będziemy odpowiadać na tym poziomie, nie powinniśmy tego robić. Nie wiem, kto jest autorem
Niewiedza jest błogosławieństwem.