Reklama

Merkel tonie, krzycząc: „Damy radę!”

Około miliona imigrantów musiało w tym roku przekroczyć niemiecką granicę, aby rząd Angeli Merkel zaczął się na poważnie zastanawiać, ilu ludzi z odległych kulturowo krajów można przyjąć, by nie doszło do kryzysu społecznego.
Merkel tonie, krzycząc: „Damy radę!”

Foto: AFP

I przede wszystkim, by największych sukcesów od czasów drugiej wojny nie zanotowały partie nacjonalistyczne. To drugie staje się właściwie faktem, Alternatywa dla Niemiec po raz pierwszy w sondażu stała się trzecią partią kraju (po CDU/CSU i SPD) i zdobyła ponad 10 proc. poparcia.

Ale Merkel nadal nie chce przyznać, jak wielkim błędem było zaproszenie do Europy milionów przybyszów, głównie muzułmanów. W rządzie niemieckim i elitach wciąż dominuje hasło: „Damy radę".

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama