Bez Brytyjczyków europejska polityka obronna nie istnieje, bo to jedyny oprócz Francji kraj z poważnymi siłami zbrojnymi, który dodatkowo jest gotowy przeciwstawić się agresywnej polityce Kremla. To w znacznej mierze dzięki Londynowi europejska cywilizacja tak mocno promieniuje na cały świat. Bez Zjednoczonego Królestwa znacznie trudniej byłoby powstrzymać zakusy budowy przez Francję i Niemcy małej wspólnoty zintegrowanej wokół strefy euro. A dzięki brytyjskiej gospodarce, drugiej największej na naszym kontynencie, Unia może negocjować jak równy z równym z takimi potęgami ekonomicznymi, jak USA i Chiny.