Jacek Czaputowicz: Pakt migracyjny UE. Poczucie winy a upadek Europy

Parlament Europejski i Rada UE porozumiały się w sprawie paktu migracyjnego. Przewiduje on przymusową relokację migrantów, chyba że państwo zapłaci w imię solidarności znaczny ekwiwalent finansowy.

Publikacja: 27.12.2023 03:00

Jacek Czaputowicz: Pakt migracyjny UE. Poczucie winy a upadek Europy

Foto: AFP

Rząd Prawa i Sprawiedliwości nie zdołał zatrzymać tych decyzji i został na forum UE przegłosowany. Przyznanie kolejnych kompetencji instytucjom unijnym kosztem państw członkowskich nie jest dla Polski korzystne.

Konserwatywni myśliciele dostrzegają w napływie imigrantów do Europy zagrożenie dla naszej tożsamości. Europa upadnie, tak jak upadło Cesarstwo Rzymskie – wieszczy Chantal Delsol. Kultura wolności zostanie zastąpiona przez kulturę uległości, która cechuje uchodźców z Bliskiego Wschodu, Afryki i Azji, przybywających do Europy szlakiem bałkańskim i przeprawiających się przez Morze Śródziemne. Przybysze ci korzystają z wolności i otwartości Europejczyków, by przeciągać ich na stronę swojej kultury. Tak jak barbarzyńcy w czasach rzymskich chcą oni pozostać sobą, a zarazem zawładnąć tym, co zastali. Europę czeka więc wiek ciemności i regresu kulturowego, szansa na przetrwanie kultury zachodniej – i to raczej w wersji protestanckiej niż katolickiej – leży jedynie na kontynencie amerykańskim.

Czytaj więcej

Jacek Czaputowicz: Przed nowym rządem stoi zadanie odblokowania granicy z Ukrainą

Badacze konserwatywni twierdzą, że niemożność przeciwstawienia się imigracji jest spowodowana poczuciem winy, którym przesiąknięta jest kultura zachodnia. Poczuciem winy za kolonializm, za eksploatację Afryki, za pierwszą i drugą wojnę światową. Niemcy i Francja przyzwalają na imigrację nie dlatego, że potrzebują pracowników, lecz dlatego, że dążą do rozmycia europejskiej tożsamości. Mechanizm relokacji uchodźców wprowadzany pod hasłem solidarności europejskiej ma na celu objęcie tym procesem całej Unii Europejskiej.

Polska nie była jednak państwem kolonialnym, nie ponosi też odpowiedzialności za eksploatację Afryki i obie wojny światowe. Była raczej ofiarą niż sprawcą kataklizmów dziejowych. Dominuje u nas poczucie krzywdy dziejowej, a nie poczucie winy. Próby narzucenia uchodźców postrzegamy więc jako uzurpację i rodzaj przemocy strukturalnej, przed którą należy się bronić. Relokację uchodźców popierają natomiast prominentni przedstawiciele polskiej lewicy. Nie jest jednak jasne, czy jest to wyraz lewicowej wrażliwości na krzywdę, która dotknęła przodków dzisiejszych przybyszów, czy też wyraz własnego poczucia winy – za okres komunizmu, zniewolenie narodu polskiego i ograniczenie możliwości jego rozwoju.

Autor jest profesorem na Uniwersytecie Warszawskim, w latach 2018–2020 był ministrem spraw zagranicznych

Rząd Prawa i Sprawiedliwości nie zdołał zatrzymać tych decyzji i został na forum UE przegłosowany. Przyznanie kolejnych kompetencji instytucjom unijnym kosztem państw członkowskich nie jest dla Polski korzystne.

Konserwatywni myśliciele dostrzegają w napływie imigrantów do Europy zagrożenie dla naszej tożsamości. Europa upadnie, tak jak upadło Cesarstwo Rzymskie – wieszczy Chantal Delsol. Kultura wolności zostanie zastąpiona przez kulturę uległości, która cechuje uchodźców z Bliskiego Wschodu, Afryki i Azji, przybywających do Europy szlakiem bałkańskim i przeprawiających się przez Morze Śródziemne. Przybysze ci korzystają z wolności i otwartości Europejczyków, by przeciągać ich na stronę swojej kultury. Tak jak barbarzyńcy w czasach rzymskich chcą oni pozostać sobą, a zarazem zawładnąć tym, co zastali. Europę czeka więc wiek ciemności i regresu kulturowego, szansa na przetrwanie kultury zachodniej – i to raczej w wersji protestanckiej niż katolickiej – leży jedynie na kontynencie amerykańskim.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Publicystyka
Maciej Wierzyński: Jan Karski - człowiek, który nie uprawiał politycznego cwaniactwa
Publicystyka
Paweł Łepkowski: Broń jądrowa w Polsce? Reakcja Kremla wskazuje, że to dobry pomysł
Publicystyka
Jakub Wojakowicz: Spotify chciał wykazać, jak dużo płaci polskim twórcom. Osiągnął efekt przeciwny
Publicystyka
Tomasz Krzyżak: Potrzeba nieustannej debaty nad samorządem
Publicystyka
Piotr Solarz: Studia MBA potrzebują rewolucji