W PiS z niepokojem analizowane są właśnie wszystkie zapowiedzi podwyżek cen prądu, gazu, widmo braku węgla tej zimy. Nikt nie ma tam złudzeń, że to odbije się na notowaniach partii rządzącej. Choć dziś jeszcze poparcie dla niej wygląda w sondażach nieźle – jak na powagę sytuacji, w której się znalazła Polska w piątym miesiącu wojny w Ukrainie – to badania, które dziś opisujemy w „Rzeczpospolitej”, nie pozostawiają złudzeń: nastroje Polaków pogarszają się dramatycznie, spada odsetek optymistów zarówno w ocenie polityki, jak i gospodarki.