Reklama

Szułdrzyński: PiS idzie w ślady Platformy

Po aferze, która wybuchła, gdy wyszło na jaw, że Igor Ostachowicz, doradca Donalda Tuska, po wyjeździe swego szefa do Brukseli został zatrudniony w zarządzie PKN Orlen, Mariusz Błaszczak z PiS, dziś minister spraw wewnętrznych i administracji, grzmiał o „korupcji politycznej i nepotyzmie".
Szułdrzyński: PiS idzie w ślady Platformy

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

Bardzo jestem więc ciekaw, jakich słów użyłby dziś, gdy dowiedzieliśmy się, że Kamil Zaradkiewicz, dyrektor w Trybunale Konstytucyjnym, który kilka tygodni temu zaczął krytykować jego prezesa Andrzeja Rzeplińskiego, tuż po swym pierwszym ataku na TK został z rekomendacji Skarbu Państwa członkiem rady nadzorczej państwowej spółki Naftoport. Albo jak nazwałby sytuację, w której trzeci już z rzędu poseł Prawa i Sprawiedliwości porzucił mandat, by zostać członkiem zarządu kluczowej spółki w sektorze finansowym. Ciekawi mnie też, co by powiedział na to, że sprzyjający PiS Ruch Kontroli Wyborów, zajmujący się jawnością procesu wyborczego, zdobywa niemal 1,5 mln zł grantu z Ministerstwa Spraw Zagranicznych na organizację debat dotyczących polityki międzynarodowej. I jak skomentowałby fakt, że w tym konkursie 700 tys. zł dostała uczelnia założona przez popierającego PiS ojca Tadeusza Rydzyka.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama