Dziennik powołując się na najnowszy raport NIK, alarmuje, że wykorzystując outsourcing pracowniczy, oszukańcze spółki wpędziły w kłopoty 317 przedsiębiorców i 15 tys. pracowników, zostawiając ich z nieopłaconymi składkami. Straty są milionowe. A państwo działało opieszale, nieskutecznie i nie zablokowało nadużyć.

„Gazeta Wyborcza”, kolejny dzień na pierwszej stronie ciągnie tematykę aborcyjną. W tekście „PiS umywa ręce i gra na przeczekanie” analizuje: skala poniedziałkowego „czarnego protestu” kobiet przeciw zaostrzeniu prawa antyaborcyjnego zaskoczyła PiS. Władze partii głowią się, jak wyjść z kryzysu.

Nie jest to jednak takie proste. GW cytuje jednego z polityków PiS: - Środowiska pro-life są niesterowalne, nie możemy im powiedzieć, żeby wycofali projekt. Jeśli zgłosimy swój, wejdziemy w tę dyskusję, a próbujemy ją od siebie odsunąć. Zakiwaliśmy się – ocenia anonimowy rozmówca GW.

„Dziennik Gazeta Prawna” w czołówkowym tekście „Pierwsza kadrowa państwowych firm” informuje, że premier Beata Szydło zastrzegła sobie wpływ na obsadę kluczowych stanowisk w spółkach Skarbu Państwa. Za nominacje będzie odpowiadała powołana przez nią rada ekspertów.

Będzie złożona z ekspertów ( wytypuje ich premier) z profesorskimi tytułami, którzy wytypują kandydatów do władz państwowych firm. Bez ich zgody ministrowie nie będą mogli mianować władz podległych sobie przedsiębiorstw.

Dlaczego właśnie eksperci z profesorskimi tytułami dawaliby rękojmię, że w SSP nie będzie już patologii tego dziennik nie wyjaśnia.

Niepokojące informacje przynosi natomiast dzisiejszy „Puls biznesu”. W tekście „energetyczny CIT dla górnictwa” alarmuje, że dzięki podniesieniu nominalnej wartości akcji państwowych spółek fiskus wzbogaci się o 1,5 mld zł w 2017 r. Podatek uszczupli dywidendy, a pieniądze wchłonie górnictwo.