W sobotę doszło do pożaru w hotelu Malinowy Zdrój, w Solcu-Zdroju. Wśród wypoczywających w luksusowym hotelu była sędzia Trybunału Konstytucyjnego Krystyna Pawłowicz.

„Pożar w jednym z pomieszczeń technicznych był przyczyną akcji pięciu jednostek straży pożarnej w hotelu Malinowy Zdrój w Solcu Zdroju w powiecie buskim w sobotę przed godziną 18. Przebywający w hotelu ze względu na zadymienie szybko się ewakuowali. Po Krystynę Pawłowicz podjechało bmw Służby Ochrony Państwa i pani sędzia wyjechała z uzdrowiska. Po kilku godzinach, kiedy hotel już wywietrzono Krystyna Pawłowicz wróciła do Malinowego Zdroju.” – podał portal Echo Dnia Świętokrzyskie.

Pawłowicz krytykują nawet byli koledzy politycy. „Każdy, kto zachował się w sposób nie do końca respektowany z normami prawa, powinien przeprosić” - tak wyjazd do hotelu sędzi Pawłowicz skomentował wicerzecznik Porozumienia Jan Strzeżek. Szef klubu PiS Ryszard Terlecki przyznał, że "sam bym nie pojechał" na taki wyjazd, jednak zaznaczył, że "sędziowie mają specjalne uprawnienie".

Patryk Jaki z Solidarnej Polski stwierdził: „Ja nie znam tej sprawy, nie znam jej okoliczności, ale jeżeli taka sytuacja miała miejsce, to rzeczywiście jest skandaliczna i na pewno nie będzie miała naszej aprobaty”.

Sama Krystyna Pawłowicz twierdzi, że przebywała w hotelu w celach leczniczych. Jednak są pewne wątpliwości.

Czy w czasie pandemii sędzia Pawłowicz mogła przebywać w hotelu?

Czy hotel mógł być otwarty?

Czy była posłanka PiS może korzystać z rządowej limuzyny?

Czy sędzia TK powinna bronić się w mediach społecznościowych atakując tych, którzy o niej piszą i banując dziennikarzy?

Hotel jest otwarty, bo jego klientami są "pacjenci”. Malinowy Raj od 21 stycznia zyskał status ośrodka leczniczego. Krystyna Pawłowicz miała skierowanie, które honoruje hotel.
Sędzia Pawłowicz powinna teraz upublicznić to skierowanie, bo bez tego trudno rozwiać wątpliwości. 

Czy sędzi TK przysługuje ochrona rządowa? Szef MSWiA uznał, że dla bezpieczeństwa Krystynie Pawłowicz przysługuje ochrona SOP, więc ma do tego prawo.

Na czym więc polega problem?

Na fatalnym wrażeniu.

„SOP wozi Pawłowicz do SPA”- to wgląda źle. Tym bardziej w czasie, kiedy każdy z nas może teraz jedynie pomarzyć o wyjeździe do jakiegokolwiek hotelu. A jednak sędzia Pawłowicz mogła sobie pozwolić na wyjazd teraz, czyli jeszcze przed poluzowaniem obostrzeń dla hoteli, gdy większość z nich jest zamknięta.

Jednak prawdą jest, co pisze Krystyna Pawłowicz, że w pandemii działają szpitale i działają też placówki świadczące usługi lecznicze. Tylko czy można nazwać hotel „przychodnią rehabilitacyjną”, jak zrobiła to Pawłowicz na Twitterze?

Jeśli okazałoby się, że hotel nie jest zarejestrowany jako placówka medyczna, to mógłby być problem. Hotelu, nie Pawłowicz. A tak?

Była posłanka PiS, wciąż kojarzona z obozem władzy, wizerunkowo szkodzi PiS, podobnie jak posłanka Jadwiga Emilewicz obchodząca obostrzenia, która nie została zawieszona, zawieszeni zostali jedynie starostowie z PiS, którzy szczepili się poza kolejnością czy Zbigniew Girzyński, który również szczepił się w nieprzysługującym mu terminie, ale parlamentarzystą PiS pozostaje niezmiennie.

PiS swoim krzywdy nie da zrobić, a do błędów nie lubi się przyznawać.

Krystyna Pawłowicz, zarówno jako posłanka PiS, jak i sędzia TK, o kwestie wizerunkowe przesadnie nie dbała. Ale nie przestanie być sędzią TK tylko za robienie złego ważenia.

Jednak gdyby obowiązujący i wiążący był Kodeks Etyczny Sędziów TK z 2017 r., obligujący sędziów do przestrzegania zasad etycznych, gdyby sędzia Trybunału musiał przestrzegać dobrych obyczajów, nie mógłby ulegać wpływom, które mogłyby naruszać jego niezawisłość, musiałby być bezstronny w sprawowaniu urzędu i nie mógłby uczestniczyć w debacie publicznej dotyczącej spraw politycznych ani angażować się w działania partii politycznych i ruchów społecznych zajmujących się bieżącą polityką, wówczas Pawłowicz dawno nie byłaby już sędzią TK.

Ale, jak wiadomo, nieetyczne działania nie dyskwalifikują obozu władzy PiS, a tym bardziej Krystyny Pawłowicz.