Reklama

Płociński: Jak Kaczyński wprowadza faszyzm w Niemczech

Nie bójmy się tego powiedzieć: Polska stała się bijącym sercem światowego faszyzmu, to z ul. Nowogrodzkiej w Warszawie zbrodnicza ideologia pompowana jest w żyły stosunków międzynarodowych i zdrowych (politycznie) organów Zachodu.
Płociński: Jak Kaczyński wprowadza faszyzm w Niemczech

Foto: Fotorzepa, Dorota Nowacka

Trzeba być ślepym, by tego nie widzieć. A jednak klapki na oczach mają tysiące internatów, wyśmiewających bardzo wyważony, rzetelny i rozsądny tweet Waldemara Kuczyńskiego, który w niedzielę wieczorem, tuż po ogłoszeniu szacunkowych wyników wyborów do Bundestagu, napisał tak:

„Część sukcesu AfD, siły groźnej dla Polski, to robota Kaczyńskiego, jego nie waham się powiedzieć zbrodniczej polityki szczucia na Niemcy” (pisownia oryginalna).

Jakie argumenty mają ci, którzy zaatakowali zasłużonego opozycjonistę, ci – nie waham się powiedzieć – polscy rewizjoniści, którzy próbują udowodnić, że szczucie na Niemcy nie ma nic wspólnego z sukcesem NSDAP-bis (jak celnie Alternatywę dla Niemiec nazywa Kuczyński)? Pokrętnie tłumaczą, że niby to za mało zdecydowane reakcje na politykę historyczną RFN i nieprzemyślaną politykę migracyjną kanclerz Angeli Merkel, a wcześniej przyzwolenie na nieodpowiedzialne poczynania fiskalne państw strefy euro doprowadziły do tego, że AfD konsekwencje rosła w siłę, aż stała się trzecią siłą Bundestagu.

Na szczęście Waldemar Kuczyński na Twitterze nie z takimi populistami dawał już sobie radę. I zdecydowanie obalił tę argumentację jednym wpisem:

„Banda płatnych pisowskich trolli wydziwia nad moim wpisem. Powtarzam, polityka Kaczyńskiego wobec Niemiec to zbrodnia opętanego”.

Reklama
Reklama

Obrońca standardów debaty publicznej na szczęście ma się dobrze. Niestety, podobnie jak faszyzm w Polsce, a teraz - oczywiście przez Kaczyńskiego - także i w Niemczech...

Publicystyka
Marek A. Cichocki: SAFE, czyli czy Polacy w ogóle „umieją w wojnę”?
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Publicystyka
Od wielkiej przyjaźni do wizji zagłady. Zapomniana historia relacji Izraela i Iranu
Publicystyka
Marek A. Cichocki: Czerwone granice międzynarodowej polityki
Publicystyka
Konrad Szymański: Nad SAFE unosi się długi cień Zbigniewa Ziobry
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama