Reklama

Trzeba żyć z myślą o irańskiej bombie atomowej

Iran niepokoi i sam jest niepokojony. Teraz stał się ofiarą ataku terrorystycznego i grozi odwetem Zachodowi. Groźbę należy traktować poważnie, choć zarzut, że za mordowanie irańskich urzędników odpowiada państwo, na którego czele stoi świeżo upieczony pokojowy noblista, nie brzmi najlepiej.
Jerzy Haszczyński

Jerzy Haszczyński

Foto: Rzeczpospolita, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek

Iran mógłby zrzucić rakiety na sojuszników Ameryki – Pakistan czy na Izrael. Mógłby zablokować Zatokę Perską, odcinając dostawy ropy. Wątpliwe jednak, by był zainteresowany wywołaniem wielkiego konfliktu, w którym nie miałby silnych sojuszników.

Trzeba sobie powiedzieć jasno: Iran w końcu będzie miał bombę atomową. Nie powstrzymają go ani nowe sankcje, ani intratne interesy z Zachodem, ani groźba nalotów.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama