Reklama

Dobrze, że jest silny kandydat opozycji

Decyzja Jarosława Kaczyńskiego nie jest zaskoczeniem. To naturalne, że przywódca i twórca Prawa i Sprawiedliwości staje do wyborów prezydenckich. Jeśli uznał, że pomimo osobistej tragedii jest w stanie podjąć polityczne wyzwanie, to ma do tego pełne prawo.

Ale znacznie ważniejsze jest, że dzięki tej decyzji Polacy będą mogli dokonać realnego wyboru. Bo tak jak potrzebny jest silny rząd, tak potrzebna jest silna opozycja. Poważny kandydat opozycji jest niezbędny, zwłaszcza gdy życie polityczne tak wyraźnie zdominowała jedna partia.

W dramatycznej i smutnej sytuacji, w jakiej znalazła się Polska, nie możemy zrezygnować z normalnych zasad demokracji. Pomysły, aby na czas przejściowy wybrać wspólnie uzgodnionego kandydata, były nieracjonalne. Podobnie jak propozycje, aby zrezygnować z kampanii wyborczej.

Smutek i zaduma po tragedii nie zwalniają nas z myślenia o funkcjonowaniu państwa. Kampania wyborcza powinna się odbyć nie pomimo tragedii, która nas spotkała, ale właśnie z tego powodu. Pustka w życiu politycznym musi zostać wypełniona. Należy zrobić wszystko, by obywatele mieli normalny wybór.

Nie będzie to łatwe, bo kandydaci mają bardzo mało czasu na prezentację. Tylko jeden z nich – Bronisław Komorowski – de facto rozpoczął swoją kampanię wcześniej, a ponadto los sprawił, że w okresie przed wyborami pełni obowiązki głowy państwa. Jest więc – choć nie z własnej woli – na pozycji uprzywilejowanej. Tym bardziej jego konkurenci mają prawo do normalnej kampanii.

Oczywiście powinna być ona stonowana. Dobrze by było, gdyby tragedia, która dotknęła całego państwa i wszystkich poważnych ugrupowań politycznych, ale w szczególny sposób Prawa i Sprawiedliwości, nie była przez nikogo wykorzystywana w przedwyborczych sporach.

Reklama
Reklama

Niemniej zarówno Jarosław Kaczyński, jak i Waldemar Pawlak, Grzegorz Napieralski czy Andrzej Olechowski oraz wszyscy inni kandydaci muszą mieć szansę zaprezentowania swoich idei wyborcom. Tyle tylko, że żałobny nastrój powinien skłonić polityków do prowadzenia kampanii bardziej merytorycznej niż zwykle. W trudnej sytuacji pojawiła się szansa na poprawę jakości polityki.

[ramka][link=http://blog.rp.pl/janke/2010/04/26/dobrze-ze-jest-silny-kandydat-opozycji/]Skomentuj[/link][/ramka]

Publicystyka
Estera Flieger: Czego boję się w kampanii parlamentarnej
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Publicystyka
Zuzanna Dąbrowska: Jeden kraj, dwa państwa
Publicystyka
Prof. Roman Kuźniar: Jest jeden jedyny powód, dla którego Donald Trump z Beniaminem Netanjahu napadli na Iran
Publicystyka
Marek Migalski: Nie ma już wyborców centrowych
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama